Ulica Pogodna – Aleksandra Domańska

,,Mnie nie trzeba więcej niż to co mam”- te słowa jednej z barwniejszych postaci powieści Aleksandry Domańskiej – Małego Józka, mogłyby posłużyć za motyw przewodni tej historii. Wspaniale odzwierciedlają przesłanie, które myślę, że autorka starała się czytelnikowi przekazać. Na świat przedstawiony w tej historii patrzymy Jej oczami. Oczami człowieka, który ogląda go przez jego ,,negatyw”, czyli ,,drugą stronę medalu”. Starając się dostrzec w każdej osobie dobro, czyniąc dobro i je propagować, stajemy się wewnętrznie spokojniejszymi i radośniejszymi ludźmi.

Powieść ta zdecydowanie obala wszelkie stereotypy i ukazuje bogactwo kontrastów między różnymi grupami społecznymi. Widzimy tu niekoniecznie materialnie bogatych mieszkańców ulicy Pogodnej, szczęśliwych mimo wszystko, nie oczekujących wiele od życia. Ludzi, dla których rodzina, miłość, Bóg, szacunek dla ludzi starszych, pasja i zdrowie to wartości najwyższe. Doceniają każdy promyk słońca, wspólny posiłek, serdeczną rozmowę. Są dla siebie niczym ta Grupa Wsparcia, prą do przodu RAZEM. W tym słowie tkwi ich siła. Każdy z nich zdaje sobie sprawę, iż ,,świat nie istnieje, niestety, po to aby spełniać nasze życzenia /…/ Jestem szczęśliwy nie dlatego, że mam szczęście w życiu, ale dlatego, że mało od świata oczekuję.” Odnoszę wrażenie, iż autorka z każdej strony próbuje czytelnika zaskoczyć przedstawiając nam tak bardzo stereotypowe postacie, iż nie mamy już względem nich żadnych oczekiwań, a jednak! Mały Józek okazuje się wybitnym skrzypkiem, Pan Leon od kufla-utalentowanym fotografem, potencjalny entuzjasta kibolskich ustawek- Mucha-społecznikiem, potężny szewc Cholewa specjalistą od „lalkowych bucików”, natomiast dla kontrastu owiany światową sławną Pan Janek ,,tylko” bębniarzem.

Mamy tu również autorytety, ludzi starszych, służących radą i stosowną opowieścią, ale również piękną postać Księdza -przewodnika duchowego mieszkańców Pogodnej. Postać ta przedstawiona jest niczym członek każdej rodziny. Najlepszy przyjaciel, brat i opiekun w jednym. Autorytet, którego tak wielu potrzebuje, w historii tej przyjmuje postać właśnie Księdza Antoniego.

Z drugiej strony mamy sfery wyższe-tutaj ludzi, którzy w pędzie życia pogubili się. I choć nie brakuje im pieniędzy, dachu nad głową, wykształcenia i pracy, są ludźmi nieszczęśliwymi. Ludźmi poszukującymi swej drogi w życiu, a nade wszystko miłości. Rzeczy materialne nie mają dla nich znaczenia (w przeciwieństwie do ,,Pogodnych”, którzy każdej Rzeczy Niekoniecznej potrafią nadać sens i wartość). Rodzina i przyjaźń są wartością zanikającą. W codziennym zabieganiu tłumią swe wewnętrzne potrzeby, wewnętrzną radość i pogodę ducha. Autorytetu i przyjaciela szukają w terapeucie, a szczęścia w antydepresantach. Brakuje im woli walki, samorozwoju, terapia więc nie odnosi skutku, wszak psycholog nie zastąpi prawdziwego przyjaciela…

Pośród tych dwóch biegunów „tkwi” Marta – główna bohaterka historii. Kobieta zagubiona, poszukująca, jednak zdecydowanie nie słaba! Marta może być przykładem dla wielu, iż można zerwać z życiem które nas ,,przygniata” i rozpocząć wędrówkę ku życiowemu spełnieniu, wszak ,,ludzie zasługują na słońce, które ich ogrzewa latem, i dom, który ich ogrzewa zimą, zasługują i na przygodę, i na spokój, na ryzyko i na bezpieczeństwo, na emocje i wyciszenie. To wszystko, co im się zdarza w życiu, jest dostatecznie trudne, nawet bez doznawania krzywd ze strony innych”…

Motywem do zmian może być wewnętrzna rozpacz, nieudane małżeństwo, niesatysfakcjonująca praca, tak to już jest: ,,Żeby coś się w życiu zmieniło, trzeba żeby najpierw coś nie wyszło. To niepowodzenia wymuszają zmiany. Bo kto przy zdrowych zmysłach zmieniałby to, co dobre?”

Marta-Pani z dziekanatu-zastraszona dotychczas przez szefową znajduje w sobie odwagę by zmienić swe życie i robi to diametralnie. Zostawia za sobą pracę, nieudane małżeństwo, by na ulicy Pogodnej odnaleźć na nowo wartość miłości, przyjaźni a co najważniejsze pasji. Realizuje się w „Sklepie Rzeczy Niekoniecznych”, podróżuje, uczy się na nowo zachwycać życiem…

Powieść Aleksandry Domańskiej to całkiem pogodna historia, zmuszająca do refleksji, zadumy i zastanowienia. Skłania by spojrzeć na drugiego człowieka z innej perspektywy. Uwierzyć, iż w każdym drzemie dobro, a jeśli go nie widać na pierwszy rzut oka, należy spojrzeć przez negatyw.

To doświadczenie kształtuje jednostkę. Garnitur i elegancka garsonka nie czynią człowieka mądrzejszym życiowo. A przecież w konsekwencji właśnie ta mądrość jest najważniejsza i najpotrzebniejsza…

Wydawnictwo: Świat Książki

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s