Niziołkowie z ulicy Pamiątkowej: Robert i Róża – Małgorzata Klunder

Do powieści Małgorzaty Klunder podeszłam z zapałem i wielce optymistycznym nastawieniem.

Po całodziennej bieganinie, przyszedł moment by odsapnąć, sięgnąć po książkę i zanurzyć się w lekturze… Nie byłam chyba jednak gotowa lub zbyt zmęczona na tyle wrażeń…

Losy rodziny Niziołków, do kilku pokoleń wstecz opisywane są oczami córki głównych bohaterów, a więc Róży i Roberta. W tle dziejów rodzinnych autorka wplata mnóstwo faktów historycznych, ale też cytatów, tytułów, autorów książek, które w tejże rodzinie odegrały znaczącą rolę, lub nawet ją ukształtowały. Jako osoba po 30-stce, z zapałem czytelniczym od lat najmłodszych i ciekawością historyczną, rzeczywiście mogę stwierdzić, iż w przeważającej części lektury byłam ,,w  temacie”.

Domyślam się jednak, iż osoby ode mnie młodsze, lub niekoniecznie historią zainteresowane, mimo przystępnego języka tekstu, mogą poczuć znużenie. Rzeczywiście język którym losy zostają nam opowiedziane jest przystępny. Nawet za bardzo… Brakuje mi tutaj swoistego wyważenia…

Odnoszę wrażenie jakby litery „krzyczały” do mnie z kart książki. A całe słowa „biegały” mi przed oczami. Autorka zdecydowanie postawiła na akcję. Każda strona jest nią przesycona i wydawać by się mogło, iż zazwyczaj to właśnie stanowi klucz do sukcesu, czyż nie? W pewnym momencie jednak moja koncentracja się zbuntowała, a oczy zaczęły szukać innego punktu zaczepienia.

Prawdopodobnie nie nawykłam do tego rodzaju narracji, lub język powieści jest tutaj zbyt swobodny, wręcz potoczny. Na pewno jednak dyskwalifikuje mnie nieznajomość twórczości Tolkiena, którego dzieła w historii tej grają wiodącą rolę… Obawiam się trochę, iż autorka ukierunkowując się w tak znaczny sposób na konkretne tytuły, przytaczając je i namiętnie cytując, może bardzo zawęzić sobie grono zainteresowanych Niziołkowymi perypetiami.
Nie znaczy to, że powieść jest zła, absolutnie! Jestem przekonana, że wiele osób znajdzie w niej źródło nieustającej inspiracji. Wiersze, cytaty, nazwiska, wszystko to sprawia, iż nie raz miałam ochotę chwycić długopis i dany tytuł odnotować, by być może za jakiś czas po niego sięgnąć. Skoro Niziołków dana lektura tak bardzo urzekła, może podobnie będzie i ze mną? Może przekonam się do prozy, którą dotychczas omijałam… wszak:

,,Za zakrętem może czeka,
Droga nowa i daleka,
A choć dziś ją omijamy,
Jutro tuż za progiem bramy,
Może ścieżka nas uwiedzie,
Która wprost na księżyc wiedzie…”
(,,Drużyna Pierścienia” J.R.R. Tolkien)

Wydawnictwo: Replika

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s