Razem będzie lepiej – Jojo Moyes

Od dłuższego czasu szukałam lektury, która pochłonie moje myśli, nie pozwoli odłożyć swej historii na bok w poszukiwaniu snu. Chciałam spędzać wieczór z książką, chłonąc uparcie każdy jej wątek. I oto ona! Jojo Moyes podarowała nam historię tak wielowarstwową, iż każdy może czerpać z niej nadzieję, optymizm, wiarę w lepsze jutro, jednym słowem Wszystko czego nasz aktualny stan ducha zapragnie. Ja potrzebowałam wytchnienia, relaksu, dawki pozytywnej energii i uśmiechu, wiary, iż dobro powraca … Wszystko to w historii tej odnalazłam.

Jess, młoda kobieta, samotnie wychowująca dwójkę bardzo wyjątkowych dzieci, może uosabiać każdą z nas kobiet, za wszelką cenę starających się trzymać „wszystko w ryzach”. I choć często zmęczona, pełna fizycznego i psychicznego bólu, zawsze odnajdzie uśmiech i słowo pocieszenia dla dziecka, które traci wiarę w sens… Problemy, które spotyka na swej drodze nie łamią jej, dopóki nie zaczynają dotyczyć bezpośrednio jej dzieci, wszak „człowiek jest tylko tak szczęśliwy, jak jego najnieszczęśliwsze dziecko”… Stawia więc wszystko na jedną kartę by je uszczęśliwić, spełniać marzenia i sprawić,  by choć na chwilę zapomniały o codziennych kłopotach.

Ta swoista podróż „ku marzeń spełnieniu” staje się podróżą w głąb swych emocji. W trakcie lektury wydaje, iż to cel-egzamin Tanzie jest tutaj najważniejszy, trzymamy kciuki by rodzinie udało się dotrzeć na czas do Szkocji i zdobyć pieniądze na upragnioną szkołę dziewczynki. Z perspektywy czasu jednak, widzimy, iż celem tutaj była sama podróż. To właśnie ona dostarcza naszym bohaterom tak wiele nauki, przemyśleń, dystansu do siebie i życia, wyzwala emocje, które w każdym drzemały od tak długiego czasu… Każda postać w książce została przez autorkę tak wyraźnie zarysowana, iż wielu z  nas z pewnością będzie mogło utożsamiać się z wybranym bohaterem choć w części. Jess, zdesperowana, kochająca matka o ogromnym sercu i wielkiej naiwności, Tanzie, nad wyraz dojrzała dziewczynka, niezwykle uzdolniona, nie pasująca do innych dzieci, podobnie jak Nick, zamknięty w sobie chłopiec,  wyrażający swą jednostkowość w stylu goth. I w końcu Ed, którego przemiana dotyka chyba najbardziej.

Przypadek sprawie, iż ta czwórka, w towarzystwie uroczego psa, uczy się siebie nawzajem podczas tak ważnej dla każdego z nich drogi. Drogi zwieńczonej piękną przyjaźnią i nadzieją na miłość. To właśnie o tych najważniejszych wartościach: miłości, przyjaźni, rodzinie, potrzebie wyrażania swych emocji i pragnień oraz dobru, które za tym płynie, opowiada ta historia.

Gdybym miała podsumować tę powieść jednym zdaniem powiedziałabym: „Pamiętaj, dobre rzeczy się zdarzają!”

Wydawnictwo: Między słowami

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s