Will Grayson, Will Grayson – John Green, David Levithan

Odnoszę wrażenie, iż każda powieść, po którą sięgnęłam w ostatnim czasie traktuje o podobnych problemach…
Kwestia orientacji seksualnej, miłości, przyjaźni, stosunków i kontaktów rodzinnych, oraz tych szerszych – międzyludzkich.

Zdecydowanie na pierwszy plan we współczesnych powieściach obyczajowych wysuwa się problem nielubienia siebie, z którego to biorą się dalsze komplikacje życiowe.

Myślę, że nie jest to przypadek. Można by rozpatrywać źródło wątków tych powieści wielotorowo.
Pisarz też człowiek. W swej historii odzwierciedla problemy współczesnego świata. Nierzadko w powieści odnajdujemy również fragmenty z życia samego autora ubrane w inne tło i obce imiona. Taka powieść może być wspaniałą terapią na smutki codzienności: przelać negatywną energię na papier i wykreować szczęśliwe zakończenie, które
da nadzieję nie tylko samemu pisarzowi, ale i też każdemu czytelnikowi z osobna.

Powieść „Will Grayson, Will Grayson” to historia traktująca o takich właśnie problemach, jednak w odróżnieniu od podobnych wątków poruszanych przez naszych rodzimych autorów, tutaj akcja jest „zamerykanizowana”, a homoseksualizm Kruchego wydaje się celowo przerysowany.
Być może poprzez tę postać autor chciał uświadomić, iż problem nie dotyczy tylko spokojnych, przestraszonych chłopców, ale i masywnych futbolistów, którym „coming out” przychodzi prawdopodobnie zapewne z jeszcze większym trudem.

Mam wrażenie, iż autorzy chcieli nam uświadomić, iż takim zagubionym Will’em Grayson’em, może być każdy z nas.
Zarówno heteroseksualny „siedzący cicho” Will, który dopiero dojrzewa do wyrażenia swych potrzeb, jak i will homoseksualny, poszukujący miłości, pogodzony ze swą orientacją oraz depresją.

Chłopcy ci nie lubią swego odbicia w lustrze, nie wierzą w swą wartość, iż na szczęście nie zasługują, wskutek czego zamykają się na jakiekolwiek szanse które daruje im los…

Punktem newralgicznym w powieści staje się przypadkowe spotkanie obu Will’ów Grayson’ów.
Oboje czują się oszukani przez swych przyjaciół. Zdają sobie sprawę ze swej samotności. Widzimy jednak, iż udaje im się podnieść i wyciągnąć wnioski.
Spotkanie to pokazuje nam, jak przypadkowy człowiek może wpłynąć na nasze życie, zmotywować do działania.
Po raz kolejny uświadamiamy sobie, iż nie ma przypadków. W życiu wszystko ma swój czas i miejsce.

„Will Grayson, Will Grayson” to opowieść ukazująca nam wartość przyjaźni oraz ogromną potrzebę miłości tkwiącą w każdym w nas.
Uświadamia nam jak często przybieramy maski ukrywając swe uczucia nawet przed najbliższymi. Czyż nie łatwiej podobnie jak czyni to Will, rozmawiać o swych problemach z obcą osobą, czasem siedzącą gdzieś tam przed monitorem? Taka forma komunikacji sprawia, iż człowiek czuje się bezpieczniej, mniej odkryty, mniej obnażony …

Rozpoczynając tę lekturę może drażnić nas sposób narracji Davida Levithana. Will stworzony przez autora posługuje się cały czas małymi literami. Szybko jednak można do tego przywyknąć, gdyż zdajemy sobie sprawę, iż to zabieg celowy. Will czuje się mały, w swym mniemaniu nie zasługuje na wielką literę, jest więc „tylko” will’em grayson’em.

Po historię o Will’ach Grayson’ach sięgnęłam po bardzo pozytywnych odczuciach po lekturze „Gwiazd naszych wina”. I nie zawiodłam się.
Choć utarło się, iż J. Green pisze dla młodzieży, i o problemach wielu dorastania, myślę, że każdy, niezależnie od wieku znajdzie w niej coś dla siebie. Wszak wartości takie jak miłośći przyjaźń są ponadczasowe …

Wydawnictwo: Bukowy Las

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s