Trawa bardziej zielona – Magdalena Kołosowska

„Trawa bardziej zielona” Magdaleny Kołosowskiej przyciągnęła moją uwagę okładką. Zatęskniłam za słońcem, plażą, pachnącą zielenią i postanowiłam lekturą odpowiednio na wiosny przyjście się nastroić . Wszak zdjęcie zapowiadało odprężającą, babską powieść…

I rzeczywiście tak było, jednakże i relaksem można się dobrze zmęczyć…

Sama fabuła książki opowiadająca o samotności, zagubieniu, o odnajdywaniu szczęścia i swojej życiowej drogi, o tym, iż wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, a u sąsiada trawa jest zawsze bardziej zielona, została skrupulatnie przez autorkę przemyślana. Jednak nie ma tu miejsca na zaskoczenie czy nieprzewidziany zwrot akcji, choć sam jej przebieg jest zdecydowanie szybki.

Ta historia jest bajką dla kobiet – bajką bardzo przewidywalną. I ta przewidywalność w pewnym momencie czytelnika drażni. Uwiera też sposób i język narracji. Przedstawioną historię poznajemy po kolei z różnych punktów widzenia.
Rozumiem zamysł autorki, jednak po zapoznaniu się z wersją zdarzeń Majki, Moniki, Pawła i Kuby, zmęczona odkładałam książkę, choć miałam ochotę czytać noc całą…

Autorka posługuje się bardzo dostępnym językiem narracji. Powiedziałabym nawet bardzo prostym, i ta prostota również męczy. Mnóstwo wykrzykników, pytajników, czasem brakowało wręcz wstępu „Drogi pamiętniczku”. Właśnie takie odnosiłam wrażenie, że czytam pamiętnik zmagających się z burzą hormonów nastolatków, którzy nie do końca potrafią sprecyzować swoje potrzeby oraz nazwać swe emocje.

Summa summarum nie jest to zła powieść. Przeczytałam ją dość szybko. Troszkę mnie umęczyła, mniej odprężyła i zaintrygowała, gdyż trudno mówić o wciągającej historii, gdy domyślamy się zakończenia każdej następującej po sobie akcji, a w końcu i samego finału tego splotu wydarzeń. Jednak książki nie odłożyłam na bok w poczuciu utraconego czasu. Mogłabym ją zatem polecić osobie poszukującej niewymagającej a bardzo luźnej lektury, gdyż jestem pewna, że powieść ta może się podobać.

 

Wydawnictwo: Feeria

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s