Księżyc nad Bretanią – Nina George

IMG_6348

„Księżyc nad Bretanią” to książka magiczna. To opowieść o tym, iż każdy zasługuje na danie sobie drugiej szansy, by zacząć życie na nowo. Niezależnie od wieku.

Po nieudanej próbie samobójczej Marianne postanawia opuścić tłamszącego ją męża i zainspirowana malowidłem na kafelku ruszyć do nieznanej sobie miejscowości nad morzem. To właśnie tam mimo targających nią wyrzutów sumienia, wewnętrznej walki z głosem podpowiadającym powrót do poprzedniego, łatwiejszego, bardziej dopasowanego życia, odnajduje radość życia, spokój ducha i niezaznane dotychczas uczucie miłości.

„Szukając śmierci, znalazłam życie. Ileż okrężnych dróg, ileż bocznych ścieżek, ileż manowców czeka na kobietę, zanim odnajdzie swoją drogę – i to tylko dlatego, że zbyt wcześnie się dopasowuje, zbyt wcześnie zbacza na ścieżkę moralności strzeżoną przez starych grzybów
i ich poplecznice: matki, które chcą mieć grzeczne córki. A ona potem marnuje mnóstwo czasu, żeby ograniczać samą siebie i dostosować się do uświęconej tradycji! I jak mało zostaje jej czasu, by skorygować swoje przeznaczenie.”

Jakże wiele odwagi wymaga w dzisiejszych czasach decyzja podjęta przed Marianne? Wyrwanie się z małżeństwa z długoletnim już stażem, z roli gospodyni domowej bez marzeń i pragnień, za to przepełnionej bólem egzystencjalnym w poszukiwaniu siebie…

„Życie nie jest za krótkie. Jest za długie, by trwonić jena brak miłości, brak śmiechu i brak decyzji. I zaczyna się wtedy, gdy człowiek po raz pierwszy coś zaryzykuje, poniesie porażkę
i stwierdzi: klęskę można przeżyć. Z taką wiedzą można zaryzykować wszystko.”

Kobieta po przybyciu do Kerduc zostaje „dobrą wróżką” miasteczka. Nie wiedząc o tym, swym wielkim sercem i życzliwością otwiera pozamykane zakamarki duszy i pragnienia otaczających ją osób. Staje się spoiwem miłości i wielkich przyjaźni.  Sama kocha i jest kochana. W towarzystwie piękna przyrody, magii bretońskich legend i muzyki odżywają w niej marzenia i odwaga do ich spełniania.

„Księżyc nad Bretanią” nie jest to łatwą opowieścią. Historia ta nie przypomina swą konstrukcją i stylem „luźnych obyczajówek”, mimo to losy Marianne wciągają czytelnika bez reszty. Nie jest to również powieść przewidywalna. Autorka skutecznie zwodzi czytelnika, poddając w wątpliwość poczynania bohaterów. Pięknych bohaterów, bo osoby wykreowane przez autorkę są wyjątkowe, pełne ciepła i otwartości na innych.

Przyznam, iż pod koniec zostałam wręcz prawie nabrana, iż ścieżka życia Marianne zatoczy niepomyślne koło… Jednak autorka udowodniła, iż kobiety nie bez przyczyny słyną z niesamowitej siły wewnętrznej, pozwalającej im przetrwać najtrudniejsze okresy w ich życiu.

„Im dłużej kobieta żyje, tym więcej zaczyna odkrywać – dopiero gdy odłoży na bok stare, wyrosłe z tradycji marzenia /…/, to wtedy zaczyna się życie, w którym można zdobyć resztę. Dopiero gdy każdy znajdzie swoje prawdziwe miejsce w biegu rzeczy, nadaje mu sens.”

Wydawnictwo: Otwarte

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s