Dwadzieścia siedem snów – Marta Alicja Trzeciak [Recenzja]

„Dwadzieścia siedem snów” Marty Alicji Trzeciak to książka, którą bardzo trudno zrecenzować. To powieść oniryczna (z Wikipedii : Oniryzm (grec. oneiros – marzenie senne) – konwencja literacka, polegająca na ukazaniu rzeczywistości na kształt snu, marzenia sennego, czasem koszmaru. Zwykle dzieło ma wtedy charakter irracjonalny, absurdalny, sprzeczny z zasadami prawdopodobieństwa. Zacierają się związki przyczynowo-skutkowe i logiczne następstwa wydarzeń).
Przez większą część powieści trudno też szybko i bez namysłu powiedzieć o czym ona jest… Myślę, że jest to opowieść, którą każdy mógłby zinterpretować na swój sposób i w zależności od bogactwa swej wyobraźni odnaleźć swe wnioski oraz przesłania.

Żeby napisać choć parę zdań o tej książce, po jej przeczytaniu musiałam ją odłożyć, przespać się z jej treścią, tak by wszystkie zdarzenia zdążyły się poukładać w całkiem logiczną całość.

Powieść tę możemy podzielić na dwie części: Sny oraz Rzeczywistość. Przyznam, iż początkowo sny mnie nużyły, gubiłam się w nich, odbierałam je jako faktyczną legendę. Próbowałam przełożyć ją sobie na rzeczywistość, znaleźć kontynuację tego co było w teraz. Nie raz, nie dwa miałam ochotę odłożyć książkę na bok, z utęsknieniem wyczekiwałam kolejnego rozdziału snem niebędącego. Zmęczona niczym główna bohaterka nawet nie zdawałam sobie sprawy, iż zasypiałam. Dopiero w momencie gdy pojawiło się zrozumienie, wyjaśnienie czym faktycznie są opisane marzenia senne wszystkie fakty zaczęły wskakiwać na swoje miejsce.

A sama rzeczywistość? Ta przedstawiona przez autorkę zapuściła swe korzenie w legendzie. Czy jednak legenda ta jest prawdziwa? Świat realny miesza się tu z fantastycznym. Nie ma granicy, która oba te światy rozdziela. Baśniowe postacie przedstawione w poszczególnych snach mają swe odzwierciedlenie we współczesności… W pewnym momencie wręcz zaczynamy się zastanawiać nad realnością niektórych bohaterów…

Główna bohaterka, mam wrażenie jest kreacją samej autorki powieści. Między M.A.Trzeciak a główną bohaterką powieści-pisarką istnieje wiele podobieństw. Jednym z nich jest choćby umiejętność kreatywnego pisania. Autorka swym „książkowym ja” udziela nam swoistych lekcji:

FullSizeRender (2)

„Dwadzieścia siedem snów” to historia trzech pokoleń kobiet zmagających się ze swym przeznaczeniem, wyrocznią. I jak to z wyrocznią bywa człowiek jest w stanie uwierzyć w nią do tego stopnia, iż z trwogą wypatrując kolejnego dnia czeka na jej spełnienie. To przekleństwo, to nic innego jak samospełniająca się przepowiednia, której nadajemy tak wielkie znaczenie, poświęcamy jej tak wiele myśli, w końcu podporządkowujemy jej swe życie, spełnia się. Sami tego spełnienia wyczekujemy, narzucając tym samym na siebie swoistą klątwę.
O tym właśnie jest historia Szarej, Mi oraz La. O życiu ze swymi problemami, troskami, schorzeniami oraz demonicznymi uzależnieniami. O popełnianiu błędów i ponoszeniu ich konsekwencji. O życiu z legendą we krwi płynącą, ubranym w magiczne, baśniowe szaty. I w końcu jest to opowieść o dojrzewaniu do zrozumienia, iż :

„ /…/ Passę należy przełamywać. Wykuwać los swoim własnym dłutem – nieważne, z jakim skutkiem. Zawsze kwestionować to, co nam dane, i próbować, wciąż próbować.”

„Dwadzieścia siedem snów” pobudziła moją ciekawość już samym tekstem piosenki Kasi Nosowskiej będącej wstępem do opowiedzianej historii. Kasię uwielbiam, pisze świetne choć trudne teksty i jako zapowiedź do tej powieści pasowała idealnie.

Powieść M.A.Trzeciak nie jest łatwą i lekką lekturą do poduszki.  Intrygowała mnie, ale też nużyła. Usypiała mnie i złościła, ciekawości jednak jaki będzie finał historii, nie pozwalała mi odłożyć jej na bok. Czyta się ją niczym baśń, która ma swe odbicie w rzeczywistości.
Sama konstrukcja powieści budzi mój podziw dla autorki. Nie myślałam, iż są jeszcze osoby, które potrafią pisać w taki sposób.  

FullSizeRender (3)

Data premiery: 8 czerwiec 2016

IMG_7966

Za możliwość zapoznania się z powieścią przed bardzo dziękuję
Wydawnictwu Kobiece

site-logo

ISBN: 98-83-65506-06-1
Rok wydania: 2016
Format: 135×205 mm
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Ean: 9788365506061

Zapraszam na FB Miłość do czytania (kliknij poniżej)
FB Miłość do czytania

Advertisements

One thought on “Dwadzieścia siedem snów – Marta Alicja Trzeciak [Recenzja]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s