,,Świąteczna podróż w czasie Anny Klejzerowicz” #4

Kolejną autorką, która podzieliła się z nami swymi świątecznymi wspomnieniami jest
Anna Klejzerowicz. Autorka przypomina nam swój świąteczny felieton.
Zapraszam do lektury! 🙂

ikona

Święta Bożego Narodzenia to… magia. Taka rodzinna, domowa. Za czasów mojego dzieciństwa była to magia pełna zapachów, tajemniczych szeptów, gorączkowej krzątaniny. Wielka choinka wystrojona niczym królewna z bajki, śnieg sypiący za oknem, listy pisane do św. Mikołaja – obowiązkowo zielonym atramentem! Dźwięki ludowych kolęd: z płyty, z radia. Telewizji się u nas w święta nie włączało. Ale zapachy pamiętam przede wszystkim: pierników, prawdziwej czekolady, orzechów i pomarańczy. Potem wigilijna kolacja: te barszcze – grzybowy i czerwony, z uszkami, nie kupionymi, tylko lepionymi przez Babcię z pomocą całej rodziny już kilka dni wcześniej. Kapusta z grzybami, kompot z wędzonych śliwek, rybki przyrządzane na najrozmaitsze sposoby – specjalność Taty marynarza, jego kulinarna tajemnica. Do dziś polskie potrawy wigilijne uważam za najwspanialsze na świecie. Ale wtedy… przy stole ledwie mogłam usiedzieć. Bo przecież pod choinką czekało już mnóstwo pięknie opakowanych w kolorową bibułkę prezentów! Wiadomo było, że przyniósł je Mikołaj, rumiany dziadek z białą brodą – próbowaliśmy go przecież podejrzeć, podsłuchać… przyłapać choć raz na „gorącym uczynku”. Jednak nigdy nam się to nie udało. Zawsze tak się jakoś wślizgnął sekretnym sposobem, że umknął naszej uwadze. Ale paczki przecież były, zjawiały się pod choinką nie wiadomo kiedy: widomy znak, że święty darczyńca naprawdę istnieje…

Wśród tych prezentów obowiązkowo musiała znaleźć się książka. Zabawki, owszem, jakieś lalki, misie, płyty z bajkami, słodycze. Ale najważniejsza była książka. Bez niej nie byłoby świąt. Do dziś większość z nich zachowałam: „Baśnie” Andersena w kultowym wydaniu z ilustracjami Szancera, „Akademia Pana Kleksa”, „Pinokio”, „Dziadek do orzechów”… z odręcznym napisem (zielonym atramentem!): ANUSZCE OD ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA. Dopiero wiele lat później zorientowałam się, że to pismo Mamy.

A potem, nocą, gdy już pierwsze emocje opadły, głośne czytanie w łóżku. Najpierw czytał nam ktoś z dorosłych, niby na dobranoc, potem już sami czytaliśmy – a choćby przy latarce, ukrytej pod kołdrą… do świtu.     

Z upływem lat nasze święta zmieniały swój rodzinny charakter na… jeszcze bardziej rodzinny. Rodzina się poszerzyła: ja wyszłam za mąż, brat się ożenił. Każde z naszych współmałżonków przyprowadzało teraz własnych bliskich krewnych. Przy wigilijnym stole zrobiło się tłoczno i gwarno. Ale magiczna atmosfera pozostała. Już wprawdzie nie śledziliśmy świętego Mikołaja, jednak on i tak zawsze był razem z nami. Obecny niewidzialny Dobry Duch. Z tego okresu zapamiętałam głównie… zapach wody kolońskiej mojego Ojca. Może dlatego, że teraz tak bardzo go brakuje.

Dziś pozostało nas już niewielkie grono. Część bliskich odeszła tam, gdzie Mikołaj także ma swoje królestwo. Przybyło za to młode pokolenie: ukochana bratanica Magda. I zwierzaki, Szczególnie odkąd zamieszkaliśmy na wsi – czworonogi zawsze są razem z nami. I mówią do nas. Każdego dnia, nie tylko w wigilijną noc.

Przysłowiowe ocieplenie klimatyczne zabrało nam w święta śnieg. Mikołaj przylatuje teraz bardziej z Ameryki niż z niezidentyfikowanej czarodziejskiej krainy, zawieszonej gdzieś w czasoprzestrzeni.

Ale co tam! Magia wciąż żyje w naszych sercach.

Anna Klejzerowicz

zdjecie014

foto1Anna Klejzerowicz – Pisarka, publicystka, fotograf, redaktor. Gdańszczanka. Autorka zbioru opowiadań „Złodziej dusz. Opowieści niesamowite”, e-book (wyd. Armoryka, styczeń 2009) oraz „Złodziej dusz. Opowieści niesamowite”, wydanie papierowe (wyd. Maszoperia Literacka, grudzień 2009), powieści z gatunku „kryminał miejski” pt. „Sąd ostateczny” (Wydawnictwo Dolnośląskie, styczeń 2010; wyd. II – Wydawnictwo Replika, maj 2014), „Cień gejszy” (Wydawnictwo Replika, marzec 2011; wyd II – wrzesień 2014), „Dom Naszej Pani” (Wydawnictwo Replika, listopad 2015), „Zaginione Miasto” (Wydawnictwo Replika, sierpień 2016), powieści kryminalnych – „Ostatnią kartą jest Śmierć” (Oficynka, wrzesień 2010; wyd. II – maj 2014), „List z powstania” (Filia, styczeń 2014), „Medalion z bursztynem” (Filia, marzec 2015), powieści obyczajowych – „Czarownica” (Prószyński i S-ka, kwiecień 2012), „Córka czarownicy” (Prószyński i S-ka, premiera 6 sierpnia 2013), „Sekret czarownicy” (Prószyński i S-ka, wrzesień 2014), opowiadań w antologiach m.in. „Narracje. 6 opowiadań o Gdańsku”, „Książki moja miłość”, „Zatrute pióra” (wyd. Replika), „13 ran” (wyd. Replika, 2012). Wcześniej przez wiele lat współpracowała z teatrem Atelier im. Agnieszki Osieckiej w Sopocie jako fotograf i redaktor publikacji teatralnych, pisała oraz fotografowała dla prasy, redagowała książki. Z wykształcenia mgr resocjalizacji, prywatnie kociara, miłośniczka gór, książek, sztuki – a w szczególności drzeworytu japońskiego ukiyo-e – oraz historii i zabytków swojego regionu.

Strona internetowa autorki KLIK
Odwiedź fan page autorki KLIK

14124549_10154132679485910_7034154530143809197_o
źródło obrazka: https://www.facebook.com/Anna-Klejzerowicz-288763485909/


Zapraszam na FB ,,Miłość do czytania”
(kliknij poniżej)

FB Miłość do czytania

Jedna uwaga do wpisu “,,Świąteczna podróż w czasie Anny Klejzerowicz” #4

  1. Cudowne , pelne bożenarodzeniowej magii wspomnienie!
    Chociaż moje domowe święta były uboższe to łączy nas jedno….magiczne oczekiwanie
    na Świętego Mikołaja i książka w prezencie!
    I też mam drogie memu sercu ( bo wiadomo -od Mamy) piękne wydanie „Baśni” Andersena z ilustracjami J.M. Szancera. ..oraz wiele innyh ukochanych książek mego dzieciństwa,
    czytanych często w ukryciu pod kołdrą przy świetle latarki!
    Dziękuję Pani Anno! Dzieki Pani wspomnieniom i ja na chwilę wróciłam
    w tamten magiczny świat!

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s