[Recenzja patronacka!] ,,Tajemnica błękitnej alkowy” – Magdalena Ludwiczak

Z  ogromną przyjemnością informuję, iż blog Miłość od czytania objął patronatem medialnym powieść Magdaleny Ludwiczak  pt. ,,Tajemnica błękitnej alkowy”. Książka już w styczniu ukaże się na rynku nakładem
Wydawnictwa Literackiego Białe Pióro.
Tymczasem zapraszam na recenzję!

okladka1

Rozważając lekturę książki, której autora (jego dorobku) wcześniej nie mieliśmy okazji poznać, czytelnik często ma wątpliwości.
Dodatkowo, jeśli nazwisko tegoż autora niewiele nam mówi, nie jest w top 10 czy nawet top 100 w rankingach księgarni internetowych itp. wątpliwości się nasilają stawiając pisarza na niezbyt korzystnym starcie. Mnóstwo wydawnictw literackich, a tym samym coraz więcej tytułów powoduje, że wiele z nich ginie w gąszczu promowanych pozycji czytelniczych.

Czytelnik więc z obawy przed zawodem czy stratą czasu sięga po nazwiska znane, sprawdzone, gwarantujące dobrą lekturę.
Czasem jednak opłaca się wyruszyć na poszukiwania i wyłowić perełkę z morza czytelniczych propozycji.

img_0262,,Tajemnica błękitnej alkowy” to pierwsza książka Magdaleny Ludwiczak, którą przeczytałam. I żałuję. żałuję, że wcześniej nie zetknęłam się z prozą autorki.
Nie ukrywam, gdy sięgałam po tę powieść również mi towarzyszyły mieszane uczucia. Jednak to normalne. Człowiek z natury ciekawy jest nowości, a ciekawości tej zazwyczaj towarzyszą obawy.
Moje zniknęły po pierwszych przeczytanych stronach tej frapującej historii.

Choć tytuł ,,Tajemnica błękitnej alkowy” może wskazywać na erotyk, książka absolutnie nim nie jest! Autorka proponuje nam powieść obyczajową, z wątkiem sensacyjnym, osadzoną zarówno w latach współczesnych, jak i w przeszłości. Dzięki temu poznajemy losy Piotra i Pawła, braci bliźniaków, tak bardzo do siebie podobnych, a jednocześnie prowadzących tak różny styl życia. Piotrek, nauczyciel biologii, prowadzący spokojne, wręcz sielankowe życie z swą partnerką Renią jest niezawodnym wsparciem dla Pawła, który z presji nałożonej mu przez żonę oraz jej rodzinę, bierze udział w pogoni za pieniądzem, tracąc tym samym powoli radość życia oraz wiarę w szczęście.
Zrządzeniem losu, ta poniekąd zaprzyjaźniona z sobą czwórka, zmuszona jest spędzić noc w opuszczonym na skraju lasu, starym dworku. Noc ta staje się przełomem w ich relacjach, dzięki okolicznościom pozwalającym spojrzeć na siebie i swe wartości z innego punktu wodzenia, ale też za sprawą pamiętnika odkrytego w szufladzie starego biurka. Sekretnik ten przenosi nas pół wieku wstecz, poznajemy Liliannę oraz jej tragiczne losy, których tajemnica uwięziła mieszkankę dworku na długie lata w jego czterech ścianach, czyniąc z niej samotnika, odludka, znaną we wsi dziwaczkę. Jednocześnie sekret wokół którego kręci się jej życie, zmusza w końcu kobietę do opuszczenia pełnego bolesnych wspomnień miejsca zamieszkania.
Dlaczego Lilianna opuściła dworek? Czy dręcząca ją tajemnica znajdzie wreszcie ujście i pozwoli kobiecie odetchnąć wolną od ciężaru brzemienia piersią? Jak losy młodych ludzi połączą się we współczesności z Lilką, która dzięki swej historii stała się im bliska niczym rodzina?

Tego nie zdradzę. Powiem Wam jednak, iż autorka bardzo zaskoczyła mnie swym literackim stylem. Powieść napisana jest bardzo dobrze.
Poznajemy losy Lilki z jej punktu widzenia dzięki pamiętnikowi, który to następnie płynnie przenosi nas w narracyjną opowieść o Lilce właśnie. Chwilę później znów jesteśmy z Pawłem, Piotrem i dziewczynami w czasach współczesnych, towarzysząc im w ich sercowych rozterkach i życiowych perturbacjach. Mimo, iż autorka naprzemiennie opisuje teraźniejszość, by za chwilę cofnąć się w czasie, nie tracimy wątku ani na chwilę. Płynność jest pięknie zachowana a czytelnik nie ma prawa pogubić się w akcji.

,,Tajemnica błękitnej alkowy” to historia o miłości z wszystkimi jej barwami. O samotności, cierpieniu i wyrzeczeniu. O potrzebie bliskości drugiego człowieka, byciu kochanym, rozumianym, szanowanym. O pragnieniu szczęścia. Emocje te autorka pokazuje nam zarówno przez pryzmat młodych bohaterów powieści, jak i dorastającej oraz dojrzałej już Lilki.
To właśnie Lilianna jest dowodem na to jak bardzo człowiek może skrzywdzić siebie, gdy przez swą wrażliwość, karze się często niesłusznie. Jak wiele może stracić tkwiąc w swej skorupie, odcinając się od świata zewnętrznego, zamykając się na innych. Tkwiąc w martwym punkcie, nie próbując wyjaśnić przeszłości, ani też ruszyć do przodu stopniowo zatruwa swą duszę, egzystując w oczekiwaniu na koniec życia.

,,[…] Renia czuła się spełniona pod każdym względem. Miała poczucie, że spełniła swój obowiązek, przekazując ludziom nadzieję, na to, że każdy koszmar ma swój koniec.  Że nie należy się poddawać. Nigdy. […]”.

Do głowy przychodzi mi tutaj stara już prawda mówiąca o tym, iż jeśli możesz coś wyjaśnić, zrób to by odzyskać spokój ducha. Jeśli natomiast nie możesz nic zmienić w przeszłości, zostaw ją i żyj w końcu tu i teraz.

Wyraziści, bardzo dobrze wykreowani bohaterowie, bogata fabuła, zręczne i płynne przechodzenie między kolejnymi wątkami, wplecione w opowieść ciekawostki-fakty historyczne i wreszcie niesamowita historia sprawiają, że ciężko oderwać się od tej powieści. 

Książka od stycznia w księgarniach! Polecam serdecznie!

img_0327

Wydawnictwu Literackiemu Białe Pióro bardzo dziękuję za udostępnienie oraz propozycję objęcia książki patronatem medialnym.

logo
Już wkrótce wypatrujcie konkursu patronackiego, w którym do zdobycia będzie egzemplarz książki ,,Tajemnica błękitnej alkowy”!  🙂

Książkę kupisz m.in. TUTAJ
Zapraszam do śledzenia fan-page’a autorki KLIK


Zapraszam na FB ,,Miłość do czytania”
(kliknij poniżej)
FB Miłość do czytania

Reklamy

6 thoughts on “[Recenzja patronacka!] ,,Tajemnica błękitnej alkowy” – Magdalena Ludwiczak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s