,,Czerwień obłędu” -Dawid Waszak [Recenzja]

czerwien-obledu-b-iext43263358Dorian wydawać by się mogło prowadzi szczęśliwe życie. Ma wszystko: piękny dom z ogrodem (choć z kredytem w pakiecie), pełną rodzinę, udane życie seksualne i pracę (może nie do końca satysfakcjonującą). W jego życie wkrada się jednak marazm. Znudzenie pracą, stres i dopadająca go rutyna powodują, iż zaczyna szukać odskoczni w pisaniu – a raczej w marzeniach o nim- oraz w alkoholu, a brak literackiego zacięcia skutkuje narastającą powoli frustracją.
Możemy przypuszczać, iż wszystkie te składowe jego życia powodują, iż pewnego dnia  zmienia się  ono diametralnie.

Dorian ma wizje. Nie wiadomo czy na skutek ilości połykanych tabletek przeciwbólowych, które w połączeniu z ciągłym napięciem i ewidentną nerwicą natręctw spowodowały nasilenie objawów ubocznych ich przedawkowania, czy też to stres przyczynił się do pogłębiających zaburzeń psychicznych. A może jednak mężczyzna rzeczywiście widzi swą nieuchronnie zbliżającą się przyszłość, a wraz z nią tragedię, która powoduje, iż zaczyna popadać w obłęd? Czy uda mu się zapobiec katastrofie?

,,[…] Powoli coraz bardziej się gubiłem. Nie wiedziałem, co dzieje się naprawdę, a co jest wizją. Moja dusza krzyczała z bezsilności […].”

Początek ,,Czerwieni obłędu” nie należał do najłatwiejszych. Autor pisze potocznym językiem, dodatkowo, przyjął w powieści formę pierwszoosobowej narracji.
Bohater opowiada o swoim życiu, pracy, emocjach, często przy tym zwracając się bezpośrednio do czytelnika, co nie jest częstym zabiegiem stosowanym przez pisarzy (przynajmniej ja nie spotykam się z taką formą narracji).
Po kilku pierwszych stronach zastanawiałam się, czy przyzwyczaję się do tego stylu, czy książka ta nie jest z gatunku tych „przeczytaj-zapomnij”.
Po jakimś czasie jednak, czytelnik, niepostrzeżenie, zostaje wciągnięty w akcję. Co ważne, jest naprawdę ciekawy, co będzie dalej, jak potoczą się losy bohatera.

I choć i ja nie raz zastanawiałam się czy aktualnie czytam o wizji czy o faktycznej sytuacji z życia Doriana, nie pogubiłam się. Pewnie gdybym to zrobiła, nie starczyłoby mi cierpliwości, by kontynuować lekturę. Nie lubię przedłużającego się uczucia niepewności. Gubiąc jeden wątek za drugim, tracę w końcu sens dalszego zagłębiania się w powieść.
Na szczęście tutaj autor nie „przedobrzył”. Jedynym momentem, w którym postanowił postawić czytelnika w poczuciu zawieszenia, rozdarcia, tudzież niejasności jest końcówka. Mamy tu zarówno znienawidzone, jak i ukochane przez wielu tzw. otwarte zakończenie. 🙂

Summa summarum cieszę się, że sięgnęłam po tę pozycję. Była totalną odskocznią od książek, które czytam na co dzień. Z faktyczną radością przyznaję, iż są w Polsce autorzy, którzy potrafią napisać niezłą powieść sensacyjno-kryminalną, tutaj nawet z wątkiem psychologicznym.

img_0356

Za udostępnienie książki dziękuję Wydawnictwu Novea Res.

wydawnictwo_novae_res_logo

Odwiedź fan-page Dawida Waszaka KLIK


Zapraszam na FB ,,Miłość do czytania”
(kliknij poniżej)
FB Miłość do czytania

Advertisements

4 thoughts on “,,Czerwień obłędu” -Dawid Waszak [Recenzja]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s