,,Ścieżki przeszłości” – Edyta Kowalska [Recenzja]

img_0413Kończąc lekturę „Ścieżek życia” wiedziałam już, że autorka planuje kontynuację historii Julki. Wiedziałam też, że na pewno po nią sięgnę, gdyż zapowiadało się intrygująco.
Stary zegar, tajemnica, powrót do przeszłości i rodzinnych korzeni, wszystko to rokowało na pełną emocji powieść. I rzeczywiście tak właśnie jest.

Książka Edyty Kowalskiej podzielona jest na 2 części.
W pierwszej, poznajemy przejmującą historię babci Julki – Weroniki. Opowieść ta, zaczynająca się wraz z początkiem wybuchu II wojny światowej od pierwszych zdań wzrusza i ściska za gardło. Tragedia rodzinna, życie pod skrzydłami obcych ludzi, partyzantka, wielka miłość, wreszcie wyjazd z kraju i kolejna tragedia…
Wydawać by się mogło, iż życie kobiety naznaczone zostało nieszczęściem. To smutna, ale jednocześnie dająca nadzieję opowieść o osobie, która nie dała się życiu.
Czytając o losach Weroniki nie sposób nie pomyśleć o swoich najbliższych, nie raz przechodził mnie dreszcz na samą myśl, iż takie historie rzeczywiście miały i nadal mają miejsce w świecie…

To właśnie losy swej ukochanej babci, stroniącej w opowiadaniach o swej przeszłości i doświadczeniach, które ją ukształtowały i opancerzyły twardą skorupą, poznaje Julka w 2 części powieści.
Dzieje się to jednak, gdy książka ma się już ku końcowi. Najpierw wracamy do teraźniejszości i towarzyszymy bohaterom, których znamy już z „Ścieżek życia”: Julce, Rafałowi, Panu Antoniemu oraz rodzinie Malickich w zmaganiach z codziennością.

Część pierwsza powieści, opowiadająca o czasach wojennych, napisana jest w narracji trzecioosobowej. Nie jest to jednak powieść historyczna, fakty te są tutaj tłem wydarzeń,
w których główną rolę gra Weronika, Agnieszka oraz jej przybrana rodzina. 

Druga część powieści jest już pisana w osobie pierwszej, narratorem jest Julka, a całość utrzymana jest w  formie pamiętnika. Mimo, iż zdecydowanie wolę narrację trzecioosobową, tutaj pierwszoosobowa się wybroniła.
Przyznaję, iż raz tylko wzniosłam oczy ku niebu, gdy przeczytałam zdanie wypowiedziane przez Julię, jakby wprost do czytelnika (czy może pamiętnika):
,,O, słyszę dzwonek do drzwi. To pewnie mój ukochany. Biegnę otworzyć!”.
Zupełnie nie pasowało mi to do całości tekstu,
 fragment zabrzmiał nieco infantylnie i chcąc nie chcąc został w mojej głowie. Ale to naprawdę szkopuł, uwarunkowany pewnie moimi upodobaniami.

Odnoszę wrażenie, iż autorka poczyniła bardzo duży progres. Pierwsza części „przygód” Julki przypadła mi do gustu, jednak w konfrontacji z częścią drugą zdecydowanie spada na niższy stopień podium.
Zarówno fabuła, wątki, akcja są tutaj świetnie przemyślane. Bohaterowie wykreowani przez autorkę barwni, charakterni, o zdecydowanych osobowościach.
Jestem miłośniczką powieści z historią w tle, dlatego chętnie zaczytałabym się w kolejach losów Weroniki i Jacoba po powrocie do Polski.

Podsumowując, część druga, w której czytamy o Julce, jej przyjaciołach i podróży do Dani – bardzo dobra. Przyjemna, lekka w odbiorze, trochę przewidywalna, jednak trudno od powieści obyczajowej wymagać zwrotów akcji rodem z kryminałów.
Część pierwsza jednak, w której cofamy się w czasie urzekła mnie totalnie, i jestem pod wrażeniem łatwości językowej, stylu, w którym Edyta Kowalska opowiedziała nam o tragedii Weroniki. Tutaj autorka zaskakuje zwrotem akcji. Przyznaję, iż parę razy byłam zdumiona rozwojem wydarzeń.

Dodatkowo, niezmiennie (podobnie jak przy ,,Ścieżkach życia”) zachwycona jestem wydaniem. Piękna, twarda okładka, bielutki papier, wyraźna, dość duża czcionka, dodając do tego bogatą treść, mamy czystą przyjemność czytania!

Za egzemplarz książki „Ścieżki przeszłości” bardzo dziękuję autorce –
Edycie Kowalskiej

img_0410
Przeczytaj recenzję pierwszej części historii Julki w powieści ,,Ścieżki życia” –> KLIK

Cytaty, które warto odnotować:

,,Czasem nam się wydaje, że życie nie ma sensu, straciło blask i jasność. I wtedy nagle gdzieś w oddali pojawia się nikły promyk światła. Pamiętaj, kiedy go zobaczysz, musisz iść do niego, żeby nie zgasł”

,,Bo żyjąc, nadal można kochać tych, których już nie ma. Myśleć o nich, pamiętać ich. Tych wspomnień nikt nigdy ci nie zabierze, one należą tylko do ciebie”

,,Zawalcz o siebie i swoją przyszłość. Wiem, że dużo przeszłaś. Pomyśl: czy warto było walczyć przez całe życie, żeby teraz się poddać?”

,, […] życie jest piękne, choć czasem przybiera ponure barwy. Najważniejsze, aby nawet w czerni potrafić odnaleźć plamkę błękitu”.

,,[…] miłość to piękna rzecz, ale tylko wtedy, kiedy daje szczęście”

,,Swojego szczęścia nie można próbować budować na nieszczęściu innych. We wszechświecie jest równowaga i prędzej czy później zło, które wyrządziliśmy, powraca do nas. Miłości nie można kupić.
Na prawdziwą miłość trzeba sobie zasłużyć. Na to, żeby móc kogoś kochać, też”.

,,Ścieżki przeszłości czasem zataczają kręgi, z którymi wcześniej czy później musisz się zmierzyć […] Kiedy już stawisz im czoło i zrozumiesz je, łatwiej będzie ruszyć w dalszą drogę”


Zapraszam na FB ,,Miłość do czytania”
(kliknij poniżej)

FB Miłość do czytania

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s