Zawód: Bibliotekarz, czyli konfrontujemy marzenia z rzeczywistością cz. 2 :)

Zapraszam Was na drugi artykuł dotyczący pracy bibliotekarza. ( 1 część TUTAJ)
Spostrzeżeniami na temat swej profesji podzieliła się z nami Pani Monika, która swe stanowisko w bibliotece piastuje już od 14 lat! Zapraszam do lektury Jej opowieści.
Naprawdę warto przeczytać!

biblioteka

Do biblioteki trafiłam przez przypadek, aczkolwiek książki nigdy nie były mi obce, a o pracy w bibliotece marzyłam tylko jako dziecko. Jak widać dziecięce marzenia się spełniają, nawet kiedy o nich zapominamy.

Tak też jestem bibliotekarką od 14 lat. Przez cały ten czas pracuję w jednej i tej samej bibliotece a konkretnie w filii bibliotecznej.  To co się nie zmienia przez te lata to jednoosobowa obsada placówki – co ma swoje blaski i cienie. Choć ostatnio już coraz częściej cienie, bo pracy przybywa, czytelników na szczęście też, a rąk do pracy brakuje. Bo praca w bibliotece, nawet tej małej to nie tylko czytanie książek. Niestety spora grupa ludzi wciąż tak myśli i zazdrości choć naprawdę nie wie czego.

„Fajna ma Pani pracę, tyle książek i może sobie Pani czytać” – mówią czytelnicy. Nic bardziej mylnego. Nie mam czasu na czytanie książek. Tylko czasem uda mi się zagospodarować kilka chwil na lekturę.

Tymczasem podczas dnia w pracy….

Bibliotekarz – plotkuje 🙂

Tak, tak, plotkuję z czytelnikami o książkach. Dopytuje najczęściej o ich wrażenie, opinie i gusta czytelnicze. Nie jestem w stanie przeczytać każdej książki, która trafia do biblioteki a dzięki czytelnikom wiem o nich znacznie więcej niż z treści tzw. blurba, które jak wiadomo mają charakter czysto marketingowy. Czytelnicy są najlepszymi recenzentami. Dzięki temu poznaję też ich gusta, co jest niezbędne podczas kolejnych zakupów nowości bibliotecznych.

Bibliotekarz – koordynator DKK

W wielu bibliotekach, tak samo jak w naszej funkcjonuje Dyskusyjny Klub Książki. Pomimo że spotykamy się tylko raz w miesiącu, to do spotkania należy się przygotować. Przede wszystkim zapoznać się z lekturą (i tu pozwalam sobie na czytanie w pracy) :).  Nierzadko wyszukuję zagadnień i pomysłów zajęć, które pasowałyby do charakteru omawianej książki i jednocześnie umilały czytelniczkom DKK spędzony czas. Oczywiście zawsze jest kawa, herbata i coś na ząbek. Zdarza się, że nasze spotkania mają miejsce poza biblioteką, organizujemy ogniska, wyjścia na łono natury, wypady do kina … i oby tylko pomysłów nie brakło.

Letters flying out of an open book. Magic book. Fairy tale

Spotkania autorskie 🙂

Uśmiecham się z myślą o każdym z nich, bo każde jest wyjątkowe mimo wielu trudności jakie trzeba czasem pokonać po drodze, zwłaszcza jeśli możesz liczyć tylko na siebie.  Na szczęście coraz częściej w organizacje imprez włączają się sami czytelnicy a ich pomoc jest bezcenna. Najtrudniejsze … to znaleźć fundusze na spotkanie – choć i te nie są niezbędne. Są bowiem i cudowni autorzy, których wystarczy tylko odnaleźć, nawiązać kontakt i zaprosić – taka też i moja  rola.  Potem tylko scenariusz spotkania, lista pytań, aranżacja wnętrza, zaproszenia, promocja i samo spotkanie. Najbliższe już 7 marca – przede mną zatem cała gama

Bibliotekarz dzieciom

Nie pozostaję też bierna wobec dzieci. Ferie i wakacje to już pewien standard. Do tego lekcje biblioteczne, spotkania z przedszkolakami i cała masa warsztatów literacko plastycznych dla najmłodszych. Tu trzeba wykazać się niemałą pomysłowością a i cierpliwość jest bardzo wskazana. Dzieci szybko się nudzą – co więc im poczytać, jakie dziś zorganizować warsztaty by wróciły za tydzień – wciąż zadaje sobie te pytania. Na zajęciach malujemy, lepimy, wycinamy i co tylko przyjdzie mi do głowy. Czasem rodzice zadają pytania „Skąd ma Pani takie pomysły?” – cóż, nie ukrywam, że Internet to studnia bez dna, czasem przeglądam też czasopisma albo książki o majsterkowaniu. Wkrótce w naszej bibliotece „Piżamowe party z Andersenem” –  już muszę myśleć o atrakcjach. 🙂

bi

Bibliotekarz na zapleczu

I tu zaczyna się szara codzienność – ale tylko z przymrużeniem oka. Księgi biblioteczne, codzienna dokumentacja – wciąż papierowa – bo tak zawierzyć do końca automatyzacji i technice – nie bardzo. Wiem co mówię – mam już na tym polu pewne doświadczenia. Gdyby nie papierowe karty i wieczny system kartkowy (i to wymaga pracy podwójnej) zmuszeni bylibyśmy do zamykania wypożyczalni za każdym razem, gdy nie ma prądu lub Internetu. A tak 😉 dajemy radę. Zakupy książek, obkładanie, inwentaryzacja, układanie na półkach, selekcja, naprawa, to kolejne rutynowe działania. Sprawozdania, scenariusze, plany i inne biurokratyczne działania zmuszają mnie czasem do wykonywania kilka czynności naraz. Bo oto przed tobą stoją czytelnicy, na biurku rozłożone księgi, sprawozdanie w zakładce, telefon dźwięczy, a przed tobą lista zadań na dziś. Dzieje się 😉

yr11-eng

Bibliotekarz w służbie (bezpośredniej) czytelnika

imagesO tym można by niejedną książkę napisać. Jedną z nich mógłby być np. dramat, inną komedia albo satyra. Może nawet reportaż. Wszystko to za sprawą kontaktów międzyludzkich. Ludzie, którzy przychodzą do biblioteki to zazwyczaj cudowni czytelnicy. Przynoszą czasem ciasteczka i czekoladki, czasem dobre książki do poczytania, dzielą się swoim księgozbiorem (i znów jest co robić na zapleczu ), pomogą, podziękują, poplotkują, mobilizują i inspirują. Ale są i tacy, których się boisz, nie lubisz lub obchodzisz jak z jajkiem. Zdarza się też, że ktoś się obraził, bo musiał np. zapłacić karę za przetrzymanie, albo naskarżył, że nie ma mnie w pracy – podczas urlopu lub zebrania z dyrektorem. W spore „zakłopotanie” wprawiła mnie jednak sytuacja, gdy młody chłopak przyszedł do biblioteki i chciał nową książkę, nieużywaną. Albo w trakcie rozmowy z czytelnikiem okazuje się, że On myśli, że biblioteka jest moją prywatną działalnością.  Standardem są też już chyba zapytania o książkę typu: „… szukam takiej książki, chyba z czerwoną okładką? O kobiecie, która…? Potem następuje próba jej streszczenia… I jak tu wszystkiego nie czytać 😉 – tylko kiedy????:)

Kto i co czyta

kids883444441Od lat bez zmian.  Największa grupa czytelników to kobiety i dzieci. Gorzej jest z młodzieżą – ale mam nadzieję, że czytają przynajmniej e-booki albo korzystają ze szkolnych bibliotek. Panowie – owszem też wypożyczają, ale nie tak często jak Panie. Zdecydowanie wybierają tez inną literaturę. Najczęściej jest to historia, fantastyka i literatura popularnonaukowa. Nie znaczy to jednak wcale, że stronią od innych gatunków powieści. Wśród Pań za to króluje kryminał i powieść obyczajowa – najlepiej polska. Muszę być więc na bieżąco i kupować książki wybranych autorów tak szybko jak tylko się da. Bywa tak, że jak tylko książka ukarze się w zapowiedziach to już mam zapytania o nią w bibliotece. Nie wyobrażam więc sobie dziś, bym nie miała na półce najnowszej powieści Mroza czy Bondy.

Kto może zostać bibliotekarzem?

Miłośnicy książek? Moim skromnym zdaniem i tak i nie. Oczywiście miłość do książek to podstawa, ale pasja do czytania nie zawsze jednak musi iść w parze kompetencjami bibliotekarza. Jak już wcześniej wspomniała Pani Asia , bibliotekarz to nierzadko psycholog albo lekarz dusz:), osoba pierwszego kontaktu z czytelnikiem, słuchacz, mówca, pomysłodawca, organizator. Z formalnego więc punktu widzenia bibliotekarzem może być każdy – wystarczy mieć średnie wykształcenie.

Z  życia bibliotekarza – zapamiętane

  • Pamiętam jak na dzień po spotkaniu autorskim, jedna z czytelniczek przyniosła mi kwiaty mówiąc, że dziękuję za niesamowite spotkanie.
  • Zdarzyło się też, że w Dniu Nauczyciela dostałam słodki upominek od dzieci które uczęszczają na zajęcia literackie w bibliotece.
  • Niezwykle miły aktem było też zaproszenie na wigilię do Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii.
  • Cudnie jest też usłyszeć od czytelnika „Pani to mi zawsze takie świetne książki wybierze – dziękuję”.
  • Niestety nie brakuje i tych mniej przyjemnych. Pamiętam bardzo nieprzyjemną sytuację, kiedy czytelniczka otrzymała upomnienie a potem z pretensjami przyszła do biblioteki i zarzucała mi brak kompetencji i chore zasady. Niczym przyjemnym nie jest dla nas wypisywanie takich upomnień ani naliczanie kar, mam jednak wrażenie, że niektórzy traktują to jako mój osobisty wymysł i nie rozumieją lub nie chcą zrozumieć, że książki w bibliotece są dla wszystkich a nie tylko dla niego.
  • Niczym nowym, aczkolwiek przykrym jest, kiedy słyszy się od kogoś – niekoniecznie czytelnika:
    „Praca w bibliotece, co to za praca. Przecież tam nie ma co robić”.
  • Pamiętam też czytelnika, który przyszedł, przejrzał księgozbiór biblioteki (ok 10 tys.) i stwierdził, że nie ma co czytać bo to wszystko to on ma i już zna. Tylko pogratulować i pozazdrościć Panu … 

Więcej w Rozporządzeniu MKiDzN z 12.12.2012r → TUTAJ

Jeszcze na koniec tylko taka moja, mała osobista refleksja. Zastanawiam się dlaczego zawód bibliotekarza jest tak mało atrakcyjny dla Panów, bo wciąż ich tak niewielu w tej sfeminizowanej społeczności bibliotekarskiej. 🙂

By przestać pracować -wystarczy tylko zakochać się  w tym co się robi.

Pozdrawiam

Monika

Zapraszam na fan page biblioteki Pani Moniki → KLIK


To kolejny artykuł z cyklu, w którym głównymi bohaterami będziecie Wy, Czytelnicy bloga ,,Miłość do czytania”. Na jego łamach możecie podzielić się z innymi swoimi czytelniczymi pasjami, pracą z książkami, czy innym obszarem życia z czytaniem związanym. Jestem otwarta na Wasze uwagi i sugestie.

Swoje propozycje zgłaszajcie śmiało w wiadomości prywatnej na FB lub na email blogmiloscdoczytania@gmail.com


Zapraszam na FB ,,Miłość do czytania”
(kliknij poniżej)

FB Miłość do czytania

Zapraszam na IG ,,Miłość do czytania”
(kliknij poniżej)

IG Miłość do czytania

Advertisements

One thought on “Zawód: Bibliotekarz, czyli konfrontujemy marzenia z rzeczywistością cz. 2 :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s