,,13 minut” – Sarah Pinborough [Recenzja]

Znalezione obrazy dla zapytania 13 minut sarah pinboroughCiekawa okładka, intrygujący opis, wreszcie rekomendacja Stephena Kinga, kuszą, by sięgnąć po „13 minut”.

Do lektury przystąpiłam więc z zapałem, mając nadzieję na kilka nieprzespanych nocy…

Czytelnik bardzo szybko zostaje wprowadzony w główny motyw powieści. 16-letnia Natasha, najpopularniejsza dziewczyna w szkole, znaleziona zostaje w rzece przez ‚przypadkowego’ spacerowicza. Dziewczyna ledwie uszła z życiem – była martwa przez 13 minut.
O znęcanie się nad koleżanką zostają oskarżone dwie jej najlepsze przyjaciółki Hayley i Jenny.
Sprawa wydaje się klarowna, czy jednak rzeczywiście jest tak przewidywalna i bezdyskusyjna jak wszyscy twierdzą?

Głównym narratorem powieści jest odrzucona niegdyś przez Tashę, przyjaciółka z dzieciństwa, Becca. Dziewczyna, mimo swego porywczego charakteru, który zdaje się utwierdzać innych w przekonaniu o jej zbyt wybujałej wyobraźni, a co za tym idzie małej wiarygodności, zna starą przyjaciółkę bardzo dobrze i jedyna zdaje się zachowywać czujność i dystans w stosunku do oficjalnej wersji zdarzeń.
Wypadek ponownie zbliża do siebie dziewczyny, napawając Beccę skrzętnie skrywaną euforią. Z drugiej strony, bliskość Tashy sprawia, że ta nabiera coraz więcej wątpliwości…

Kto tak naprawdę stoi za wypadkiem Natashy? Kim jest krupier, a kto jest tylko pionkiem w grze?

Odpowiedzi na powyższe pytania poznajemy dość późno, autorka długo każe czekać czytelnikowi na wyjaśnienie motywu tej „nieudanej” zbrodni, skutecznie zwodząc po drodze czytelnika (ten bowiem jest niemal od początku pewny wyniku śledztwa).
I tu własnie pojawia się pierwsze ‚ale’. Motyw, który prezentuje nam w książce autorka, nie do końca mnie przekonał. Biorąc jednak pod uwagę, iż akcja ma miejsce w świecie 16-latków, można uznać, że stanowi ‚jakąś tam’ (choć słabą) pobudkę do posunięcia się do aż takiego czynu. Paradoksalnie, mimo iż podłoże wydaje się banalne, a ciąg przyczynowo-skutkowy zostaje czytelnikowi wyjaśniony, jest on jednocześnie tak zawiły, że nasuwa się pytanie „o co w ogóle tutaj chodzi?”. Odkładając książkę, miałam wrażenie, że coś mi umknęło, coś przegapiłam… 

Powieść cechuje się również bardzo specyficzną zmienną narracją. Głównie jest to narrator 3-osobowy, z którego punktu widzenia poznajemy tok myślenia Rebeki oraz Tashy.
Autorka dodatkowo, w formie dialogu, wprowadza rozdziały poświęcone terapii psychologiczej obu dziewczyn. Dalej mamy pamiętnik Natashy oraz artykuły z gazet poświęcone wypadkowi.
Mimo takiego urozmaicenia, akcja rozwija się dość powoli, dopiero po 150 stronie odnotowałam wzrost jej dynamiki. 😉

Pierwszą moją refleksją po przeczytaniu części powieści, było stwierdzenie, iż jest to thriller psychologiczny gatunku Young Adult.
Książka rozprawia się z problemami okresu dorastania, trudnym porozumieniu z rodzicami, ale też równieśnikami.

Bohaterki, a Natasha w szczególności, do otoczenia odnoszą się z pogardą. Uważają się za jednostki lepsze, z którymi przyjaźń jest swoistą łaską.
Fragmenty momentami wydawały się ściągnięte z amerykańskiego filmu o nastolatkach, które to filmy posługują się podobnym schematem. Szczególnie w szkole, będącej miejscem wielu ważnych dla przebiegu akcji zdarzeń: piękne, niepokorne, bezczelne, wyśmiewne blondynki, perfidnie znęcające się nad tymi mniej urodziwymi, biedniejszymi jednostkami swojej uczelnianej społeczności.
Ich arogancja nie ogranicza się jednak do rówieśników, tyczy się również rodziców, dla ktorych szacunku na próżno u nich szukać…

Autorka porusza tu ważną kwestię pojęcia przyjaźni. Jakie ma znaczenie dla dorastających młodych ludzi? Co jest priorytetem, prawdziwa przyjaźń czy popularność,
lans czy więź, rywalizacja czy akceptacja?
Pragnienie bycia zauważonym, docenionym, lubianym przekłada się na lajki na facebook’u, który staje się swoistą wyrocznią, tablicą oszczerstw i niesprawiedliwych opinii głoszonych przez zawistnych nastolatków. Ci, słabsi psychicznie, nie wytrzymują presji.

Miałam spore oczekiwania w związku z tą powieścią, i przyznaję, że spodziewałam się  czegoś nieco innego.  Jak wspomniałam wcześniej brakowało mi dobrego motywu, zdecydowanych działań i dociekliwości policji, która w tej powieści tak naprawdę pokazuje niewiele. Również zmienna narracja nie ułatwia lektury tej książki, która mimo, iż napisana bardzo przystępnym, lekkim piórem, wymaga skupienia. 

Czytelnik ma odczucie, iż powieść została szczegółowo przemyślana, a każdy detal z precyzją zaplanowany i rozpisany, odnoszę wrażenie jednak, iż autorka za bardzo chciała zwieść czytelnika niespodziewanymi zwrotami przebiegu akcji i naciskiem na detale. W konsekwencji skutek był odwrotny, momentami powieść stawała się bardzo przewidywalna. Myślę, że osoba, która zaczytuje się w thrillerach psychologicznych, dość szybko rozszyfruje sylwetkę winowajcy, która swoją drogą, została bardzo dobrze nakreślona. Podobnie zresztą jak wszyscy bohaterowie tej historii, których kreacja jest zdecydowanym plusem książki. Swymi wyrazistymi osobowościami urozmaicają, odwracają uwagę i nadają powieści sporego ładunku emocjonalnego.

Myślę, że gdybym nie miała za sobą tak wielu lektur z gatunku, do którego została zaszeregowana ta książka, uznałabym tę powieść za mocny tytuł. Nie jest to jednak pozycja, po której mam moralnego kaca w związku z poczuciem straty czasu. Ze względu połączenie gatunku z poruszanymi w niej nastoletnimi problemami, jest całkiem inna od tych, które czytałam dotychczas. I to już czyni ją wartą przeczytania. Specyficzna, jedyna w swoim rodzaju, może się podobać. Szczególnie czytelnikom wiekowo zbliżonym do metryczek kluczowych bohaterów tej powieści. 🙂

Premiera: 16.01.2018

13 min

 

pska.jpg

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
ISBN: 978-83-8123-099-5
Tytuł oryginału: 13 minutes
Data wydania: 16.01.2018
Format: 130mm x 200mm
Liczba stron: 424
Oprawa: miękka


Zapraszam na FB ,,Miłość do czytania”
(kliknij poniżej)

FB Miłość do czytania

Zapraszam na IG ,,Miłość do czytania”
(kliknij poniżej)

IG Miłość do czytania

Jedna uwaga do wpisu “,,13 minut” – Sarah Pinborough [Recenzja]

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s