,,Bieg do gwiazd” – Dominika Smoleń [Recenzja]

,,Co jeśli każdy z nas ukrywa swoje problemy, bo boi się reakcji reszty świata i woli przybrać sztuczny uśmiech niż spróbować jakoś ogarnąć sytuację?”

613488-352x500.jpg„Bieg do gwiazd” Dominiki Smoleń od pierwszej strony niezwykle poruszą swą szczerością i bezpośredniością.
Miałam nieodparte wrażenie, iż czytam wspomnienia nastolatki, z którą sama autorka ma bardzo wiele wspólnego, a przeżycia opisane w książce zna z autopsji, bądź bliskiej relacji z osobami, które podobnej historii doświadczyły.
Czytelnik zadaje sobie pytanie, gdzie kończy się prawda, a zaczyna literacka fikcja? 

Adę poznajemy na finiszu kolejnego pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Na myśl o powrocie do domu nie tryska jednak optymizmem.
Jej najbliżsi, nie radząc sobie ze świadomością choroby dziewczynki, odsunęli się od niej, co bezpośrednio przyczyniło się do zaburzeń depresyjnych, z którymi ta zmaga się od lat..

Jedyną osobą, będąca dla niej wparciem jest babcia. To właśnie dla niej dziewczyna postanawia spróbować żyć tak, jak zwyczajna nastolatka.
Wypełnienie prośby, pozostawionej przez umierającą staruszkę w liście do ukochanej wnuczki, okaże się dla niej ogromnym wyzwaniem. I właśnie te 30 dni próby stanowią główny motyw powieści.

Czy w trakcie miesiąca, można pokochać, lub choć polubić życie? Co musi się stać, by osoba, której myśl o samobójstwie towarzyszy na każdym kroku, spróbowała zmienić sposób patrzenia na świat?

Nie bez przyczyny mówi się, iż depresja to głód miłości. Ada całą sobą wyraża potrzebę bliskości, pragnie kochać i być kochaną, jednak doświadczenia z dzieciństwa utwierdziły ją w przekonaniu, iż nie jest tego warta. Sama również boi się kochać, gdyż zdaje sobie sprawę, że odchodząc, zrani osobę która podarowała jej serce.

Kolejne dni testu udowadniają jednak dziewczynie, iż życie dla każdego przygotowało bagaż doświadczeń, z którym ludzie radzą sobie w różny sposób: stawiając im czoła, bądź też pogrążając się w smutku.

,,Bieg do gwiazd” pięknie obrazuje nam powolną przemianę Ady, która zaczyna dostrzegać fakty, zwykle jej umykające..
Okazuje się, że osoby, którym można pozazdrościć pogody ducha, wydawałoby się beztroskie „niebieskie ptaki” również borykają się z wieloma, często bardzo trudnymi i
nieproporcjonalnymi do ich młodego wieku problemami. Ukrywają je jednak przed światem, nie pozwalając nikomu zajrzeć do swego świata.

,,Zrozumiałam, że się myliłam, Natalia nie była żadną optymistką. […] Po prostu udawała lepiej niż większość z nas. Uśmiechy też potrafią być dobrą maską, często mogą zmylić nawet specjalistów, którzy spotykają się z wieloma takimi przypadkami.”

Ada zapatrzona w swe problemy, nie dostrzega jak bardzo potrzebna jest innym, choćby swej siostrze. Nie zauważa jak ważną i wyjątkową jest osobą.

Chciałabym, by tę książkę przeczytała każda młoda osoba walcząca się z przerastającymi ją problemami, łaknąca miłości, zadająca sobie pytania o sens egzystencji i nie widząca swojej przyszłości w podróży zwanej życiem.
Historia Ady pokazuje, że warto. Warto oderwać wzrok od swych trosk, by spojrzeć na heroiczne zmagania o codzienność drugiego człowieka. Warto otworzyć się na najbliższych. Warto powiedzieć sobie: wytrzymaj. Mimo wszechogarniającej pustki i smutku wylewającego się z każdej pory ciała.
Mimo psychicznego bólu, który zdaje się być potężniejszy od cierpienia cielesnego.

W trakcie lektury daje się odczuć, iż książkę pisała osoba młoda. Głównie dzięki specyficznemu stylowi, młodzieżowemu, potocznemu językowi i pożegnalnym listom, które Ada pisze do najbliższych sobie osób.
W listach tych dziewczyna przedstawia swoje odczucia, wyznaje ukrywane dotychczas prawdy, ale też oddaje się licznym refleksjom. Nie stroni również od udzielania porad.
I właśnie te rady życiowe udzielane przez Adę gryzły mi się z jej stanem głębokiej depresji.
Mam wrażenie, iż gdyby Ada choć troszkę bardziej optymistycznie podchodziła do swego leczenia, wyrażała więcej chęci wyzdrowienia, lub była po skutecznej terapii psychiatrycznej/psychologicznej, porady te brzmiałyby bardziej wiarygodnie. Wszak to właśnie osoby, które wyszły zwycięsko z walki z depresją, udzielają często wielu bardzo wartościowych wskazówek.  Ciężko uwierzyć również w fakt odrzucenia tak małego, 7-letniego dziecka przez rodzinę i pozostawienia go samemu sobie z chorobą, która przez społeczeństwo nie do końca jest zrozumiana. Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego rodzice dziewczynki zdecydowali się na taką reakcję na wieść o cukrzycy córki. Ich zachowanie jest nieracjonalne i trudne do wytłumaczenia, nie potrafiłam znaleźć w tej historii logicznych argumentów tłumaczących taki stan rzeczy.

Bardzo podobał mi się natomiast sposób, w jaki autorka rozpoczyna każdy kolejny rozdział. Cytaty będące swoistym wstępem są dobrane niezwykle trafnie, rewelacyjnie zgrywając się z całością.
Każdy z przytoczonych fragmentów czytałam z uwagą, co bądźmy szczerzy, nie często zdarza się w powieściach.

Mocną stroną są również przyjaciele Ady, których nie sposób nie polubić. Każdy z nich niesie na barkach problemy, dzięki którym dziewczyna zaczyna dostrzegać fakt, iż nie jest jedyną osobą zmagającą się z różnorakimi lękami. To właśnie przyjaźń jest tutaj fundamentem dla przyszłych zmian… Jednocześnie autorka udowodnia jak wielką siłę niesie z sobą wsparcie i zrozumienie drugiego człowieka.

,,Bieg do gwiazd” to książka, która prócz licznych refleksji, niesie z sobą sporo nauki. Jej przyswojenie ułatwia umieszczony na końcu książki słowniczek pojęć związanych z cukrzycą. Sama wyniosłam z tej historii wiele, co krótko po jej lekturze mogłam skonfrontować w rozmowie na temat cukrzycy. Wcześniej, z pewnością, niewiele bym zrozumiała. 

Warto wspomnieć również o finale powieści, który jest bardzo dużym zaskoczeniem. Czytelnikowi zdecydowanie pozostaje niedosyt… 

,,[…] normalność nie istnieje, a z problemami zmaga się każdy”.

Premiera: 5 lutego 2018r.

IMG_8970

 

Wydawnictwo

logo_szaragodzina.png

 


Zapraszam na FB ,,Miłość do czytania”
(kliknij poniżej)

FB Miłość do czytania

Zapraszam na IG ,,Miłość do czytania”
(kliknij poniżej)
IG Miłość do czytania

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s