,,Ważki na kostce lodu” – Łucja Wilewska [Recenzja przedpremierowa, patronacka]

„Ile potrafi znieść kobieta, by zapewnić dzieciom poczucie bezpieczeństwa poprzez wychowanie w pełnej rodzinie?
Czy szczęście to warte jest tak ogromnych poświęceń? I w końcu, czy nie jest tylko szczęściem złudnym? To historia o niezwykle silnej kobiecie, która ze swej wyjątkowości nie zdaje sobie sprawy, uparcie dążąc do zadośćuczynienia powtarzanym od lat stereotypom roli żony oraz matki.
W tym morderczym biegu przez życie zatrzymać ją mogą jedynie zaświaty…
Czy Marta wreszcie się opamięta i odważy zawalczyć o lepsze życie?

153355242578896131png.pngMarta jest młodą mamą dwóch ślicznych dziewczynek. Jest również żoną, niestety w tym przypadku powiedzieć, że jest szczęśliwa byłoby dużym minięciem się z prawdą.
Mariusz, wzięty adwokat ma wyraźny problem z agresją. Zawodowe niepowodzenia i stres przelewa na żonę, co wyrozumiała małżonka doskonale rozumie i przyjmuje ‚na klatę’. Wszak na kim innym mógłby rozładować swój gniew? To właśnie na niej powinien zawsze polegać zapracowany mąż.
Gorycz, poczucie osamotnienia i zwierz rozszarpujący żołądek, podszeptujący do ucha ewentualne rozwiązania tej sytuacji, którego jednak kobieta za wszelką cenę nie chce dopuścić do głosu, powodują, iż żal który wypełnia całą jej postać zaczyna powoli się wylewać…

Problemy w domu nie są jednak dla niej niczym nowym. Samo nasuwa się powiedzenie – niedaleko pada jabłko od jabłoni…
Być może to właśnie z powodu ojca, który znęcał się w przeszłości nad rodziną, Marta przyjmuje za pewnik, iż rolą kobiety jest zespalać ognisko domowe – za wszelką cenę…

,,Ważki na kostce lodu” nie jest łatwą powieścią, gdyż mówi o sprawach niezwykle trudnych. Przemoc domowa, znęcanie się nie tylko fizyczne, ale i psychiczne, wyniszczające człowieka od środka… Nieustający lęk o siebie i głównej mierze o dzieci. Wysiłki, by mimo wszystko dom był miejscem, do którego pociechy chętnie wracają.

Bańka mydlana, która kiedyś musi pęknąć…

Historia, którą opowiedziała nam Łucja Wilewska wypełniona jest mnóstwem emocji. Sytuacja, w której tkwi Marta, jest tak tragiczna, iż wydawać się może, że pomóc mogą tu jedynie zaświaty…
I rzeczywiście, pojawia się wątek paranormalny w postaci ojca dziewczyny i siostry Stelli, której wesoła, wyrozumiała postać, otula serce bohaterki, skłaniając ją do pierwszych, nieśmiałych myśli dotyczących możliwych życiowych zmian.

Duch ojca natomiast, spowoduje, iż Marcie przyjdzie zmierzyć się z zagadką jego zaginięcia, która stanowi jeden z głównych motywów tej historii i źródło nieszczęść dziewczyny.
Czy powrót do przeszłości pozwoli jej uświadomić sobie co jest w życiu ważne? O co tak naprawdę należy walczyć? Czy przyjmie pomocną dłoń sympatycznego, zakochanego w niej policjanta?

Książki takie jak ta są niezwykle ważne w dziejszych czasach, gdy mimo postępów cywilizacji kobiety nadal często traktuje się przedmiotowo.
Może właśnie dzięki podobnym historiom, niejedna czytelniczka uświadomi sobie, że w życiu trzeba walczyć, a stereotypy w których kobieta ma wić rodzinne gniazdo mimo upodlenia i konieczności całkowitego poddania się mężowskiej woli są tylko stereotypami. Płeć piękna nie została stworzona tylko pieluch i garów, jak wielu nadal nas postrzega.
Każdy człowiek ma prawo do szczęścia, potrzebę miłości i spełniania swych marzeń…

Nieszczęście Marty pogłębia fakt, iż nie pozwala ona dojść do słowa swojemu głosowi rozsądku. Winą za obecną sytuację obarcza tylko i wyłącznie siebie.
Jej sposób myślenia jest tragiczny i powoduje, iż czytelnik załamuje ręce z bezsilności… Denerwuje się, chce przemówić jej do rozumu.

Jak wiele wytrzymać może zniewolona kobieta? Czy tylko tragedia może zmienić jej punkt widzenia?

Narratorem tej powieści jest Marta, poznajemy całą historię widzianą jej oczami. Jeśli miałabym określić przynależność gatunkową tej książki, zdecydowałabym, iż w głównej mierze jest to dramat. Bo właśnie takie jest życie dziewczyny. Przepełnione smutkiem, łzami i frustracją.
Na szczęście autorka wzbogaca je o bezwarunkową dziecięcą miłość, która dostarcza głównej bohaterce sił do walki o własne szczęście. Dodatkowo, pojawia się tutaj również motyw kryminalny oraz romantyczny, z delikatnym zabarwieniem erotycznym.
„Ważki na kostce lodu” są więc naładowane całą gamą emocji, która nie pozwoli czytelnikowi na nudę.

Premiera: 22 sierpnia 2018r.

153355242578896131png

Wydawnictwa Videograf SA

videograf png

oprawa: miękka ze skrzydełkami
format: 135 × 208 mm
ilość stron: 336

W książkę z DUŻYM rabatem (promocja obowiązuje od momentu dostępności produktu) zaopatrzysz się tutaj  KLIK



Zapraszam na FB ,,Miłość do czytania”

(kliknij poniżej)

FB Miłość do czytania

Zapraszam na IG ,,Miłość do czytania”
(kliknij poniżej)
IG Miłość do czytania

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s