,,Historia pewnej dziewczyny” – Sara Zarr [Recenzja]

,,Każdy ma w życiorysie coś, co wolałby z niego wymazać”. 

668696-352x500Deanna jest młodą, nad wyraz dojrzałą dziewczyną, ukształtowaną przez przeżyte już trudne doświadczenie.
Młodość ma swoje prawa, margines dla popełniania głupot i bezmyślnych czynów. Niestety, echo niektórych z nich towarzyszy nam w dalszym życiu. Dziewczyna jest tego doskonałym przykładem.
W wieku trzynastu lat dała się ponieść na skrzydłach romansu, decydując się na związek, oparty w zasadzie wyłącznie na fizyczności, z kolegą swego starszego brata.
Nie zdawała sobie wtenczas sprawy z konsekwencji swych wyborów oraz jak bardzo okres ten wpłynie na całe jej życie, poczucie własnej wartości i sytuację rodzinną.

A wpływ miało katastrofalny.  Ojciec odwrócił się od niej zupełnie w momencie, gdy przyłapał ją z chłopakiem w niedwuznacznej sytuacji. W niewielkim miasteczku natomiast, przyczepiono Deannie etykietę puszczalskiej.
Mieszkanie z rodzicami stało się dla nastolatki udręką. Jedynym oparciem jest dla niej brat, zamieszkujący z żoną i córeczką w przydomowej suterenie.
To właśnie z nimi dziewczyna wiąże swoje nadzieje i marzenia na wyrwanie się z rodzinnego gniazda.

Deana jest w okresie, w którym młody człowiek potrzebuje nieustannego wsparcia i poczucia przynależności. Czuje się jednak niekochana, ignorowana i zaniedbywana.
Odskocznią – ucieczką od problemów jest dla niej pisanie opowiadań, poezja i prowadzony dziennik.

Dodatkowo, jej niskie poczucie własnej wartości, obniża głębokie uczucie do Jasona, z którym dziewczyna przyjaźni się od dzieciństwa.
Chłopak ma jednak dziewczynę, bardzo sympatyczną Lee, z którą siłą rzeczy, mimo dławiącej zazdrości, zaprzyjaźnia się również główna bohaterka tej opowieści.

Chwytając za tę książkę nie podejrzewałam, iż historia ta będzie tak bardzo przejmująca. Narratorem jest tutaj właśnie Deanna, która momentami zwraca się wręcz bezpośrednio do odbiorcy powieści.
Zabieg ten powoduje, iż śledzący jej losy czytelnik, jeszcze mocniej angażuje się emocjonalnie w sytuację dziewczyny, która nie da się ukryć jest bardzo wzruszająca.
Jest mu żal bohaterki, ma ochotę ją przytulić, pocieszyć, dodać otuchy i zapewnić o jej wartości. Deanna całą sobą łaknie potwierdzenia, iż komuś na niej zależy. Mimo, iż ma szesnaście lat, w środku tkwi w niej małe dziecko łaknące deklaracji miłości. Pragnie do kogoś należeć, czuć że jest ważna.
Matka dziewczyny nie ma dla niej czasu. Postać ta została tutaj potraktowana dość pobieżnie. Widzimy, iż by utrzymać rodzinę w ryzach, całymi dniami pracuje. W domu natomiast jest stłamszona przez męża i jego trudne relacje z dziećmi. Nie potrafi stanąć jednoznacznie po którejkolwiek ze stron, przyjmując rolę rozjemcy łagodzącego konflikty i unikającego na domowym forum drażliwego tematu rozmów. Ojciec natomiast od trzech lat zdaje się być na córkę obrażony.
Bohater ten został przez autorkę zarysowany dokładniej. Pan Lambert to osoba, która nie potrafi pokazać swych uczuć, emanująca zawodem, który sprawiły mu dzieci, a który to zawód tak naprawdę jest płaczem nad swoim nieudanym życiem i ciągłymi porażkami zawodowymi. Przykład ojca Deanny byłby doskonałym „materiałem” do psychoanalizy.

IMG_2272.jpg
Czytelnik z kolei, odbiera mężczyznę jako osobę bardzo irytującą. Mającą okropne, krytykanckie podejście nie tylko do dzieci, a również do synowej, której nie akceptuje i traktuje jak „zło konieczne”. Jego oschłe zachowanie, mające swe korzenie w bliskim kontakcie córki z Tommym, nie daje dziewczynie zapomnieć o przeszłości, nieustannie, na nowo otwierając bolesne rany. Tym samym potęguje poczucie zagubienia i osamotnienia własnego dziecka.

,,Kiedy skończy się wspominać, można rozpocząć zapominanie”

,,Historia pewnej dziewczyny” to książka docelowo przeznaczona dla młodzieży. Podejmuje bardzo trudne i ponadczasowe tematy, które doskonale zrozumie również osoba starsza.
Wszak każdy z nas zdaje sobie sprawę, czy to z obserwacji, czy z autopsji, jak jeden głupi błąd, zła decyzja podjęta nawet w wieku wydawałoby się jeszcze dziecięcym,
wpłynąć może na dalsze życie człowieka. Młodzież postawiona w takiej sytuacji potrzebuje wsparcia, szczególnie rodziców, niestety Deanna go nie zaznała.
Podświadomie, swym pomocnym względem innych nastawieniem, próbuje zasłużyć sobie na uznanie i obudzić w sobie poczucie wartości.

Dla mnie jako mamy, szczególnie ważnym wątkiem poruszonym w książce jest ten traktujący o młodej matce. Widzimy, że również Stacy – szwagierka Deanny nie znajduje zrozumienia w najbliższych.
Ciągłe wymagania, brak akceptacji, wsparcia i możliwości realizowania własnych potrzeb przyczyniają się do jej postępującego załamania.

Treść tej powieści doskonale ukazuje nam wartość rozmowy i odwagi do podjęcia działania w kierunku zmiany sytuacji, sprawiającej, iż jesteśmy nieszczęśliwi.
Wzajemny dialog jest tym, czego w rodzinie Lambert zdecydowanie brakuje. Wydawać by się mogło, iż autorka wyolbrzymia z pozoru błahy motyw. Wszak, cóż to za problem usiąść i porozmawiać o swych problemach? Otóż, na przekór wszelkim wyobrażeniom, rozmowa jest sztuką i wysiłkiem, na który stać niewielu. Sara Karr przykładem swych bohaterów pokazuje jak różne strategie przyjmują ludzie do radzenia sobie ze swymi bolączkami. Rozwiązanie poprzez rozmowę nie jest tak powszechne jakbyśmy sobie tego życzyli. Większość woli swe problemy oswoić i z nimi żyć…

W historii Deanny łatwo zauważyć, iż pod tym względem, dzieci są dojrzalsze od dorosłych. Mimo, iż zauważają u siebie tendencję do powielania zachowań ojca, starają się swe postępowanie naprawiać oraz przepraszać za wyrządzoną krzywdę. Rozumieją i chcą wcielać w życie swe potrzeby, jednak zdają sobie sprawę, że do poprawy relacji z rodzicami potrzebna jest również druga strona. Ta niestety przyjmuje strategię przemilczania problemu, pozwalając tym samym, by ten rósł i powoli rozluźniał rodzinne więzi.

,,Problem stłamszony nadal pozostaje nierozwiązanym problemem”.

,,Historia pewnej dziewczyny” opowiada o trudnym okresie w życiu rodziny Lambert, podanym nam dostępnym, swobodnym językiem, dzięki któremu książkę z powodzeniem przeczytać można w jeden wieczór. Powieść ta podejmuje temat problemów, z którymi zetknął się każdy z nas. Myślę też, że każdy, niezależnie od wieku, wysnuje z opowiedzianej przez Sarę Zarr historii, odpowiednie wnioski. Polecam!

,,Jak mam znaleźć własną drogę […] skoro gdziekolwiek się odwrócę…
natykam się na mnie?”

Premiera 18 lipca 2018r.

IMG_2275

Wydawnictwo YA! 
Grupa Wydawnicza Foksal

wydawnictwo-ya-Tytuł oryginalny: Story of a girl
Tłumaczenie: Hanna Pustuła – Lewicka
Liczba stron: 272

Format: 13.5 x 20.2 cm
ISBN 978-83-280-5399-1
Typ: okładki miękka

35348811_2078328059085000_8925458248912338944_n

W 2017 roku na podstawie książki ukazał się film telewizyjny, będący reżyserskim debiutem Kyry Sedgwick. W roli głównej Sosie Bacon znana m.in. z serialu „13 powodów” (Netlix) i „Tu i teraz” (HBO).


Zapraszam na FB ,,Miłość do czytania”
(kliknij poniżej)
FB Miłość do czytania

Zapraszam na IG ,,Miłość do czytania”
(kliknij poniżej)
IG Miłość do czytania

Jedna uwaga do wpisu “,,Historia pewnej dziewczyny” – Sara Zarr [Recenzja]

  1. Oj, serce mi krwawiło przez większą część tej książki, bo wszystko układało się źle, a w dodatku bez nadziei na jakąkolwiek poprawę…
    Sięga często po młodzieżówkę, bo mam syna w tym wieku i książki mówiące o problemach tego pokolenia bardzo mi pomagają w zrozumieniu wielu spraw. A przy okazji uczę się jakim rodzicem (nie)być 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s