,,Historia wilków” – Emily Fridlund [Recenzja]

,,Historia wilków” to książka nietuzinkowa. Książka będąca w głównej mierze wspomnieniami kobiety, której całe życie naznaczone zostało jej nastoletnimi wyborami. Od pierwszej strony towarzyszyło mi uczucie niepokoju. Czytając, człowiek zastanawia się do czego opowieść ta zmierza, podświadomie oczekuje swoistego ‚bum!’, które wydaje się być nieuniknione. Nastrój ten, potęguje również główna bohaterka, Linda, która sama w sobie ma coś niepokojącego, despotycznego, pewną nieprzewidywalność. Czytający wyczuwa jej chwiejność nastrojów, zmiany w zachowaniu, wewnętrzy bunt, zaburzenie skłaniające ją do skrajnych, prowokacyjnych, alarmujących myśli i zachowań.

Dzieciństwo Lindy nie należało do sielankowych. Wychowana w komunie, nie przywykła do bycia w centrum zainteresowania, uwagi, troski i miłości okazywanej przez rodziców. Również w szkole odrzucana przez równieśników nie odnajduje bratniej duszy. Być może właśnie te czynniki przyczyniają się do budzących niepokój zachowań dziewczyny w stosunku do nowo zamieszkałej w okolicy rodziny.
Linda wyczuwając ich przychylne nastawienie pragnie się z nimi zaprzyjaźnić. Pragnienie to sięga jednak znacznie głębiej.
Dziewczyna złakniona uwagi, chętnie zamieszkałaby z Paulem i jego mamą, wrosłaby w nową rodzinę. Podejmuje się opieki nad czteroletnim chłopcem, a swoimi sposobami konsekwentnie dąży do jak najczęstszego przebywania z Gardnerami.

Płaszczyk szczęścia, okrywający Patrę z synem również jest jednak podziurawiony. Przyczyną zdaje się być tutaj mąż kobiety – Leo, pracujący na co dzień z dala od domu. Jego powrót jest momentem, w którym historia nabiera rozpędu i momentami zatrważającego dramatyzmu. Napięcie, które towarzyszy czytelnikowi zagłębiającemu się w losy Paula, jest tak duże, iż w pewnym momencie, ogarnięta złością na jego rodziców, musiałam zrobić sobie przerwę…

,,Historia wilków” z całą pewnością nie jest lekką książką. Należy czytać ją z uwagą, czujnością, by nie przeoczyć czegoś ważnego.
Autorka w mistrzowski sposób stworzyła małomiasteczkowy klimat, wraz z jego małomiasteczkowymi mieszkańcami i ich zachowaniami.
Mamy tu motyw nauczyciela oskarżonego o romans z małoletnią uczennicą wraz z jego długofalowymi konsekwencjami, biedę i ludzi parających się każdą robotą, by związać koniec z końcem oraz piękne krajobrazy, których równowagę zaburzają wakacyjni piraci.

Sama pierwszoosobowa narracja – język którym posługuje się autorka jest czynnikiem, który pozwala na uszeregowanie tej historii na półce z literaturą piękną. Ma on w sobie coś poetyckiego. Jest jednocześnie prosty i precyzyjny, klarowny i skłaniający do myślenia, poszukiwania ukrytych znaczeń.

Ważnym przesłaniem tej książki jest ‚rozmowa’. Człowiek słyszy to, co chce słyszeć. Mówi to, co chce by inni usłyszeli. Prawda przecieka szczelinami, jest niewidoczna, nikt jej nie chce widzieć…

[…] Czyż nie sprawiał, że niezadawanie pytań wydawało się najwyższym aktem miłości? Czyż nie było tak zawsze? Czy nie było to coś, co wiedziałam od zawsze? Czy nie tego mnie nauczył? (str. 226)


Rodziny Lindy i Paula mimo, iż tak bardzo od siebie różne, są do siebie podobne: powierzchowne zachowania, ślepota, wiara w Boga nie obejmująca zdroworozsądkowego myślenia oraz przekonanie, iż to co złe nas nie dotyczy, a tragedie przydarzają się innym, nie mnie, są ich wspólnym mianownikiem. Łatwiej jest nie widzieć… Rozwiązanie to jednak, mimo iż nie do końca świadome, przepełnione obawą i przyjęte przez nastoletnią dziewczynkę, wpływa na całe jej późniejsze życie. Trudno jednak obarczać winą nastolatkę kierującą się zasadami poniekąd wpojonymi przez dorosłych. Przykład ten doskonale pokazuje jak bardzo dzieciństwo, wychowanie kształtuje naszą osobowość, stając się filarem dokonywanych w późniejszym życiu wyborów.

Ta historia to również opowieść o ogromnej potrzebie miłości, akceptacji i aprobaty. Te podstawowe, często niezaspokojone potrzeby człowieka, mogą być doskonałym punktem wyjścia do odpowiedzi na pytanie, które śmiało
mianuję pytaniem przewodnim tej historii:


Skąd bierze się zło?

,,Historia wilków” Emily Fridlund nie jest łatwą książką. Nie jest też opowieścią o wilkach, mimo, że Linda się nimi pasjonuje. Z całą pewnością warto jej jednak poświęcić swój czas, gdyż to jedna z tych opowieści, o których się nie zapomina. To po prostu bardzo dobra, zmuszająca do refleksji książka.

  • Powieść „Historia wilków” znalazła się w finałowej szóstce Nagrody Bookera 2017, czyli najbardziej prestiżowej nagrodzie literackiej w Wielkiej Brytanii. 
  • „Historia wilków” jest debiutancką powieścią Emily Fridlund.

Premiera 03 lipca 2019r.

Tytuł oryginału: History of Wolves
Tłumaczenie: Olga Kwiecień

PRZECZYTAJ FRAGMENT KSIĄŻKI


Zapraszam na FB ,,Miłość do czytania”
(kliknij poniżej)

FB Miłość do czytania

Zapraszam na IG ,,Miłość do czytania”
(kliknij poniżej)

IG Miłość do czytania

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s