,,Wioska kłamców” – Hanna Greń [Recenzja]

Moje pierwsze spotkanie z Hanną Greń odbyło się pod szyldem powieści ,,Wioska kłamców”.
Jeśli lubicie literaturę z dreszczykiem, na pewno zatrzymacie swe spojrzenie na okładce tej książki. Jest zdecydowanie hipnotyzująca i aż woła, by zajrzeć do wnętrza.
Sam opis wydawcy również zapowiada ciekawą historię, zatem ochoczo przystąpiłam do czytania.

Moje nadzieje, na wciągającą i pochłaniającą bez reszty lekturę z dreszczem, niestety szybko się rozwiały.
Nie nazwałabym ”Wioski kłamców” kryminałem, a powieścią obyczajową z kryminalnym tłem.

Tytułowa wioska kłamców to miejsce okryte złą sławą, za którym jeszcze dziś, w XXI wieku, snują się legendy i proroctwa. Tutaj zabobony są wciąż żywe, a miejscowa społeczność stanowi zamknięty krąg, nieufny wobec obcych.
Klimat ten autorka oddała bardzo ciekawie, a stare historie opowiadające dzieje mieszkańców Strzegomia, stanowią mocną stronę tej powieści.

Nieco gorzej już z samą akcją poszukiwawczą zabójcy ojca, podjętą przez byłą policjantkę – Dionizę Remańską. Wprawdzie sprawcy mordu zostali ujęci, kobieta nie wierzy jednak w ich winę. Zamierza odnaleźć winnych na własną rękę, mimo iż odejście z policji, bardzo zawęża jej możliwości działania.
Autorka wykreowała tę postać jako jednostkę bardzo charakterną, nie stroniącą od mocnego słownictwa i specyficznego, lekko ironicznego poczucia humoru. Jej mocna osobowość i świetna intuicja nie wystarczyły jednak, by uczynić tę powieść zajmującą. Akcja toczy się dość powoli, pozbawiona jest dynamiki i niepewności, która nie pozwoliłaby na odłożenie książki na bok.
Wprawdzie historię tę czyta się dobrze, narracja jest płynna i w odbiorze bardzo dostępna, jednak w pewnym momencie odczułam znudzenie – za dużo tutaj rozmowy, za mało działania.
Intryga, którą uknuła autorka jest dość skomplikowana, w związku z czym pojawia się sporo bohaterów oraz między nimi powiązań. Sieć rozrosła się zbyt mocno, powstało sporo wątków pobocznych i z czasem można zgubić główny sens powieści.

Wprawdzie w samej końcówce akcja przyspiesza, robi się dynamiczniej, jednak nadal nie jest to taka dawka emocji na jaką liczyłam sięgając po tę historię.
To książka dla osób, które obawiają się mocnych kryminałów, boją się bać, a mają ochotę na pobyt w tajemniczym klimacie małej wsi, z misją rozwiązania zagadkowej śmierci komendanta policji.

Premiera: 29 stycznia 2020


Zapraszam na FB ,,Miłość do czytania”
(kliknij poniżej)

FB Miłość do czytania

Zapraszam na IG ,,Miłość do czytania”
(kliknij poniżej)

IG Miłość do czytania

Jedna uwaga do wpisu “,,Wioska kłamców” – Hanna Greń [Recenzja]

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s