,,Czyjaś córka” – David Bell [Recenzja]

Za każdym razem, gdy sięgam po książkę, w której w centrum dramatycznych zdarzeń znajduje się dziecko, mam obawy.
Jako mama dwójki maluchów akcję przeżywam w dwójnasób. Tym razem jednak, nie było tak dramatycznie, ale zacznijmy od początku.
Pewnego wieczoru, sielanka rodzinna Michaela i Angeli, przerwana zostaje najściem Eriki – byłej żony mężczyzny.
Zrozpaczona kobieta poszukuje zaginionej, 10 – letniej córki, jednocześnie oświadcza, iż jest ona dzieckiem Michaela.
Mężczyzna rusza więc z Eriką na poszukiwania Felicity, po drodze dowiadując się o byłej żonie wielu faktów, które poddają w wątpliwość jej wersję wydarzeń.
Akcja tej historii toczy się bardzo płynnie i co ważne, bez nagłych przeskoków chronologicznych, które zdarza się, iż gubią czytelnika.
Oczywiście, pojawiają się wspomnienia, szczególnie te związane z tragiczną śmiercią Robyn – siostry Michaela, która stanowi tutaj bardzo ważny wątek, jednak są one na tyle zgrabnie wplecione w fabułę, iż nie ma wątpliwości co do kolejności zdarzeń.

Bieżące wydarzenia przedstawione są nam z punktu widzenia Angeli, Michaela i Eriki poszukujących córki na własną rękę, oraz detektyw Griffin i policji.
Akcja skupiona jest na poszukiwaniach i weryfikacji historii przedstawionej przez Erikę. Przy okazji na jaw wychodzą tajemnice ukrywane przez rodzinę Michaela, poznajemy lepiej Angelę oraz targające nią rozterki dotyczące m.in. jej małżeństwa oraz wielu nieudanych prób zajścia w ciążę. Dowiadujemy się również więcej na temat niepokornej detektyw Griffin.

Autor nie przedstawia nam wydarzeń z punktu widzenia porywacza, sprawcy. Być może właśnie dlatego dramatyzm całej tej sytuacji nie doskwiera tak bardzo.
Nerwy czytelnika zostają wprawdzie kilkukrotnie poddane próbie, gdyż wersje zdarzeń podsuwane przez autorkę są dość tragiczne, jednak uwaga skupiona jest raczej na samej akcji poszukiwawczej i osobie byłej żony Michaela, niż na tym, co może dziać się właśnie z zaginionym dzieckiem.
Powieść trzyma w napięciu od samego początku do końca. Sam finał wzbudził we mnie wątpliwości… Takie zamieszanie z tak, wydawałoby się, błahego, łatwego do rozwiązania problemu?
Trudno mi zrozumieć Erikę i przyczynę jej zachowania. Z drugiej strony, autor wiedział co robi. Dzięki temu zabiegowi czytelnik staje się jeszcze bardziej podejrzliwy w stosunku do byłej żony Michaela i jej przeszłości (tutaj D.Bell nieźle namieszał!). Nic więcej nie zdradzę, o tym co się zdarzyło w Trudeau przekonajcie się sami. 🙂
Jeśli szukacie powieści, która Was porwie i pozwoli wylogować się z rzeczywistości na jakiś czas, sięgnijcie po tę książkę, nie powinniście się zawieść.

Premiera: 04.02.2020r.

pska.jpg

Tłumaczenie: Łukasz Praski
ISBN: 978-83-8169-232-8
Data wydania: 04.02.2020
Format: 135mm x 210mm
Liczba stron: 456


Zapraszam na FB ,,Miłość do czytania”
(kliknij poniżej)

FB Miłość do czytania

Zapraszam na IG ,,Miłość do czytania”
(kliknij poniżej)

IG Miłość do czytania

Jedna uwaga do wpisu “,,Czyjaś córka” – David Bell [Recenzja]

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s